Gdańsk naprawa silników samochodowych

RAWICZ.8log.pl | Strona: 19.html

Temat: [gdzie] sensowny serwis silników diesel w Trójmieście

 
Uzytkownik "ELAB" <maciej.stachowiak@gmail.com> napisal w wiadomosci
news:15a7916d-802a-4975-8263-ff33adadbbd9@y17g2000yqn.googlegroups.com...
> mamy audi z silnikiem 3.3tdi i niestety silnik ten zostal
> przegrzany ... dziala, ale kopci na siwo, slychac turbine ... trzeba
> go niestety otworzyc i tu potrzebna Wasza pomoc:
> w jakim warsztacie w Trojmiescie taki silnik rzeczowo zrobia?

Mi kiedys jak mialem problemy z dieslem, taksowkarz polecal:
Naprawa Pomp Wtryskowych i Mechanika Pojazdów
Samochodowych Diesel S.C. Adam Kuzmicz, Piotr Kuzmicz
Gdansk ul. gen. Bora-Komorowskiego 1a, 80-385
Telefon: (058) 552-42-45
No ale Opli nie robia wiec nie wiem czy faktycznie sa tacy dobrzy.



Źródło: forumkierowcow.pl/showthread.php?t=13931



Temat: Auto w przedziale cenowym 7-10 tyś
Witam.

Od razu napiszę, że przebrnąłem przez kilka tematów i nie znalazłem informacji mnie zadowalających. Od razu napiszę w czym rzecz. Jakiś rok (odkąd mam prawko) jeżdżę sobie Vectrą z 93 roku B+G 93 KM (co do mocy mogę się mylić o kilka koni). Jest to autko przyszłego teścia i nawet dostane je w prezencie ślubnym. Jednak dostanę trochę gotówki i chciałem zainwestować w coś innego. W tego Opla za dużo trzeba włożyć, a i zajechany jest też bo ostatnio coraz więcej rzeczy zaczyna w nim padać (zawieszenie, skrzynia, sprzęgło, a i lakiernik by się przydał).

Nie mam na razie sprecyzowanego modelu samochodu więc nie mam żadnych linków. Przeglądałem otomoto i jest kilka marek którymi jestem zainteresowany ale jestem również otwarty na propozycję. Z motoryzacją mam jeszcze niewiele wspólnego więc mam nadzieję że rozwiejecie moje wątpliwości i będę mógł rozszerzyć swoją wiedzę. Oto samochody nad którymi się zastanawiałem. Napiszcie proszę, czy w przedziale cenowym 7-10 tyś można znaleźć dobry samochód (w sensie nie okazję tylko czy dane modele chodzą po takich cenach. Okazji nie bardzo chcę bo to różnie bywa.). Interesują mnie roczniki 98 wzwyż.

Interesują mnie głównie TDI ze względu na oszczędności i ten dźwięk. B+G jest oszczędne ale jak ktoś gaz ma od kilku dobrych lat to silnik swoje oberwał. Sama benzyna też może być ale wtedy od razu zakładanie gazu żeby trochę oszczędniej, a wiadomo że instalacja też kosztuje.

Typy samochodu jakie mnie interesują to: sedan ewentualnie hatchback.

Oto moje propozycje:

1. VW Pasat Sedan B5 - bardzo mi się podoba ten model ze względu na wyposażenie ale i wygląd. Jest to model który nie mieści się w tym przedziale cenowym ale na niego bym te 2 tyś dorzucił. Rok 98, 99 – młodsze są już dużo droższe. Nawet jednego widziałem w komisie w Gdańsku 1,9 TDI 101 KM (oszczędny silnik jak czytałem). Dowiedziałem się jednak, że części są drogie. Myślałem, że jak VW to części tanie. Nie wiem jak naprawdę to wygląda więc proszę o komentarze.

2. Opel. I tu się zastanawiałem czy Astra czy Vectra. Oczywiście też Sedan. Dużo dobrego o oplach słyszałem: dobre silniki, tanie części, mało awaryjne. Tylko czy dostanę coś z TDI z roku 98 wzwyż w tym przedziale cenowym. W sumie bardziej się skłaniam za Vectrą.

3. Skoda Octavia 1,9 TDI - silnik od VW więc dobry, ekonomiczny. Jedynie co to czy chodzą one w takich cenach co podałem czy więcej? Chodzi mi cały czas o modele sprawne

4. Słyszałem, że Seaty są na częściach VW. Nie wiem czy to prawda, jednak wizualnie nie bardzo mi odpowiadają jednak jak będą super to się mogę zastanowić nad nimi.

5. Zawsze mi się podobała Honda Civic, Acord (Acord tylko te nowsze modele z agresywnym przodem) tyle że nie wiem jak z częściami i awaryjnością tych samochodów.

6. Przeglądając allegro zauważyłem że Audi A4 wersja B5 (1996-2000 chyba) mieści się w tym przedziale. Silnik 1,9 TDI 90 KM bardzo oszczędny. Niestety nic nie wiem o awaryjności czy o częściach do tego modelu.


Jeżeli napisałem coś, co waszym zdaniem jest totalną bzdurą to się nie naśmiewajcie tylko sprostujcie moją wypowiedź. Wiele informacji podanych przy danych modelach jest usłyszana od 1 może 2 posiadaczy danego samochodu a czasem tylko usłyszana. Może się okazać, że ktoś miał farta i jego model jest inny niż wszystkich. Główne informację jakie mnie interesują to:
- awaryjność
- części
- czy w danym przedziale cenowym można znaleźć modele na zasadzie kupuję i jadę a nie kupuję i coś muszę zrobić (w stylu większe naprawy a nie wymiana płynów czy paska). Jeżeli TDI na taki przedział cenowy to za wysoki próg to czy sama benzyna w granicach cenowych do 8 tyś się znajdzie? A może silnik 1,9 TDI to po prostu za dużo, może jest coś mniejszego i lepszego.

Czekam na komentarze i propozycje.
Źródło: forumsamochodowe.pl/viewtopic.php?t=33062


Temat: Serwisy i warsztaty: pomorskie
Witam
Postanowiłem podzielić się moimi ostatnimi przeżyciami z elektrykiem samochodowym w celu ostrzeżenia pozostałych użytkowników przed tym Panem. (warsztat mieści się koło Cezeksu w Gdańsku na przeciwko nowego Żaka jak się zjeżdża z mostu kolejowego na Zaspie po prawej stronie – Pan elektryk nazywa się Baranowski.)
Rozpocznę od opisania problemu jaki mi się pojawił:
Codziennie rano na zimnym silniku po odpaleniu auta zapalała mi się kontrolka temp. Silnika, więc pierwsze co robiłem to wyłączenie auta i kontrola płynu w chłodnicy czy przypadkiem nie brakuje – wszystko ok. Wiec ponowne odpalenie, znowu sygnał i świecąca kontrolka i tak do momentu jak się silnik nie rozgrzeje wtedy ponowne odpalenie nie powodowało błędu (wskaźnik temperatury w samochodzie na desce rozdzielczej w okolicy środka skali w normie).
Zaniepokojony problemem poszukałem na forum i znalazłem rozwiązanie – uszkodzony zbiorniczek wyrównawczy na płyn chłodzący a dokładniej zintegrowana w nim czujka poziomu płynu. Wiec telefon do sklepu z częściami skody i info nowy zbiorniczek 60zł, zamiennik 29zł (wybór oczywisty).
I tu popełniłem największy błąd jako że jest to początek mojej przygody ze skodą i jestem nie doświadczonym użytkownikiem postanowiłem że przed samodzielna wymianą zbiorniczka udam się do elektryka na odczytanie błędów co by mieć pewność że to zbiorniczek.
Pierwsza wizyta u elektryka:
Po przybyciu i dokładnym opisie problemu (zapalenie czujki tylko na zimnym silniku i po rozgrzaniu OK) zasugerowałem znalezione rozwiązanie (wymiana zbiorniczka) – usłyszałem że OK i że potrwa to parę godzin sprawdzenie komputerem i usunięcie usterki koszty 100-120 zł (do przyjęcia sam zbiorniczek to koszt 29-60zł). Po kilku godzinach telefon auto do odbioru, na miejscu dowiedziałem się że na komputerze nie ma żadnych błędów i że zbiorniczek OK tylko przewody i zabrudzona kostka przy czujce w zbiorniczku koszt 120zł. Przyjąłem do wiadomości i zadowolony odjechałem
Druga wizyta u elektryka:
Następnego dnia rano problem dalej ten sam wiec telefon do Pana elektryka i info że trzeba auto znowu zostawić ale najpierw sprawdzi zbiorniczek co wyglądało tak że jak przyjechałem to wyjął wtyczkę od czujki co spowodowało zapalenie kontrolki temp silnika co według Pana elektryka oznaczało sprawną czujkę (nie dziwne ze zapaliła się kontrolka skoro zrobił rozwarcie w układzie - co raczej świadczyło o sprawności układu niż o jakości czujki no cóż ale to FACHOWIEC) cała operacja trwała 20 sekund. Termin dalszej diagnostyki na następny dzień rano.
Trzecia wizyta u elektryka:
Auto odstawione rano o 8:00 czas naprawy parę godzin. Po godzinie 14:30 telefon auto naprawione koszt naprawy 160zł!!!. Po pojawianiu się poprosiłem o wyjaśnienie tych kosztów i co zostało zrobione(podanie przyczyny i rozwiązania). Zostałem powiadomiony że było zwarcie w instalacji elektrycznej co mnie bardzo zdziwiło (jestem z zamiłowania i wykształcenia elektronikiem i serwisantem komputerowym i powiem szczerze że nie spotkałem się żeby zwarcie występowało tylko na zimnych przewodach a po rozgrzaniu ustępowało ale cóż człowiek zawsze się czegoś uczy)po długiej dyskusji z Panem elektrykiem usłyszałem ze i tak to są małe koszty bo jak bym pojechał do serwisu to były by dużo wyższe bo tam kasują za każdą godzinę pracy i każde podłączenie do komputera wiec mam się cieszyć. Takie tłumaczenie dalej mnie nie przekonywało wiec usłyszałem ze podczas tego badania pojawiły się też błędy na komputerze na czujce temperatury w silniku i trzeba by ją wymienić (wcześniejsze badanie nic nie pokazało a tu proszę kolejny powód znaleziony) i że Pan elektryk może mi ją wymienić w ramach tej naprawy jak tylko sobie kupię tą czujkę sam (kolejne minuty dyskusji o tym jak to jest że przy 1 wizycie all OK. a teraz nagle ta czujka ale nie ma to jak FACHOWEC) po kilkunastu minutach dyskusji postanowiłem odpuścić bo i tak nic nie wskóram pojechałem do sklepu skody kupiłem czujkę (49zł+uszczelka) wróciłem na wymianę (5min pracy) i odjechałem do domu w przekonaniu że w końcu mam spokój.
Następnego dnia rano problem dalej ten sam, wiec telefon do elektryka i umówiona wizyta po weekendzie.
Czwarta wizyta u elektryka:
Auto odstawione rano 8:00 czas naprawy kilka godzin (standard) usłyszałem tylko że będzie musiał się skontaktować z Boschem w celu diagnostyki??? (nie wiem o co chodzi). Po kilku godzinach telefon auto zrobione, jak się pojawiłem okazało się że PAN FACHOWIEC wymienił mi zbiorniczek wyrównawczy płynu chłodzącego (dodam że na nieoryginalny) i poinformował mnie że wymienił go profilaktycznie żeby nie było problemu (koszty w ramach tamtej wizyty  DOBRE) odebrałem auto i odjechałem co by nie doszło do rękoczynów.

Po ostatniej wizycie problem znikł wymiana zbiorniczka okazała się jedynym słusznym powodem problemu.

Podsumowując poniesione koszty:
Pierwsza wizyta: 120zł
Trzecia wizyta: 160zł +49zł(czujka temperatury silnika – nie wiem po co)
Razem : 329zł + do tego 4 wizyty u elektryka i mnóstwo zmarnowanego czasu

Zyski: wymieniony zbiorniczek na płyn chłodzący (nie oryginał 29zł)
Wymieniona czujka temperatury silnika (nie wiem po co dalej uważam że to tylko po to żeby mnie zbyć)
usunięta usterka 

Przemyślenia pozostawiam użytkownikom tego forum.
Źródło: fabiaclub.pl/forum-pl/viewtopic.php?t=6846