gdzie jest numer skrzyni Vectra B 1.8

RAWICZ.8log.pl | Strona: 19.html

Temat: Wigilijny SuperOS 2008 - po imprezie
Pierwszy etap bardzo udany, na drugiej próbie auto samo zdecydowało, który bieg jest najlepszy do jazdy i pozostawiło nas tylko z dwójką przynajmniej nie trzeba było się spinać
Etap numer dwa rozpoczął się przy wyjeździe z domu, kiedy się okazało, że auto nie ma smarowania (skrzynie zrobiłem wczoraj po mecie), wiec pojechałem vectrą-dupowozem, w której zbuntował się nawiew i załączał się po dokonaniu kilku nieskoordynowanych ruchów kierownicą przy znacznej prędkości... Poza tem ciekawych przeżyć dostarczała kontrola trakcji i przy wyprowadzaniu auta z boków
No i tyle moich wrażeń, aha a jechało się zajebiście

Z bokiem!
gżś
Źródło: rajdowypoznan.com/viewtopic.php?t=1354



Temat: koło dwumasowe - 2.0 dti

No a ja za 1200 w 1.9 TDi wymienilem samemu.

wymieniłeś co?? samą dwumase czy komplet za 1200 poza tym 1.9 tdi to chyba golf a nie opel a to forum opla. Co do tego że sam wymieniłeś jak bym miał golfa gdzie nie trzeba odkręcać sanek i opuszczać silnika i miał na to jeszcze czas to też bym sam wymienił!
Części kupowałem wszystkie sam i okazało się że jest kilka rodzai tarcz sprzęgła, docisków(wysokie i niskie) i wysprzęglików w jednym roczniku astry i nawet sprawdzanie po numerach nadwozia nic nie daje.

Co do tego koła dwumasowego to nie zawsze wymieniając sprzęgło trzeba je wymieniać a do tego te koła są nie tylko w dislach 2.0 , 2.2 ale też w 1.7 i to nawet w astrach F
A papuga koleś to ty jesteś a niestety większość opli ma tą zasraną dwumase !!

Co do wypowiedzi rostex na temat które mają które nie sam sobie zaprzecza, astra i vectra mają te same silniki i skrzynie a on pisze ze astra 2.0 dti ma a vectra 2.0 dti nie ma.

na warsztacie gdzie stoi moja asia stoją tez 2 vectry 2.0 disla jedna z 1997 druga 1999 i
też mają dwumasy

[ Dodano: 2008-11-27, 00:03 ]
Źródło: astraklub.pl/viewtopic.php?t=18174


Temat: Swap z 1.4 NZ na 1.6 na pełnym wtrysku

Szakal, a co to za skrzynia z tym WR?
Jak tego szukać?
Jak poznać skrzynie z tym WR?


WR oznacza długie przełożenia a CR krótkie. Różnią się przełożeniami poszczególnych biegów. A szukać po modelu samochodu najlepiej, proponuje zajrzeć na stronę autokącika - o tutaj - masz tu tabelkę przy jakich silnikach była montowana jaka skrzynia. Tam gdzie jest CR to masz to napisane a model skrzyni bez oznaczenia to skrzynia WR.
Sprawdzić można to na skrzyni w zaznaczonym miejscu


Jest tam nabijany numer z którego można wyczytać m.in. rok i tydzień produkcji (odsyłam do TISa) a później masz kod skrzyni np W 418 oznacza skrzynie WR z głównym 4.18 itp. (model skrzyni jest natłoczony na górze np F13 czy F15). Ciebie powinny interesować skrzynie, które mają W 374. Oprócz astr (patrz tabela) ta skrzynia montowana była w corsie b przy silniku x12sz. W vectrze A też przez chwile montowali ją do silników 1.6 ale ciężko trafić.
Ja w corsie przy silniku c16se mam skrzynie f13 WR z głównym 394 i też nie jest źle ale piątka jest sprzed zmiany tak więc jest dłuższa (patrz tabela). Przy 3000rpm na piątce mam ok 115km/h a i z przyśpieszaniem na tym biegów nie ma problemów.
Co ciekawe w astrze z dieslem te wartości (czyli 3000rpm i 115km/h) ma na czwartym biegu (skrzynia f15 WR z głównym 3.55).
Źródło: forum.astratuningteam.pl/viewtopic.php?t=5691


Temat: Wada goni wadę
Od stycznia do końca czerwca Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) był 21 razy informowany o możliwości wystąpienia wad fabrycznych w oferowanych na naszym rynku samochodach i motocyklach.

W większości przypadków dotyczyły one usterek technicznych, nieodpowiedniego materiału użytego do produkcji lub niewłaściwego montażu poszczególnych elementów. Dla porównania w całym 2005 r. wpłynęły do UOKiK 34 powiadomienia, z czego 21 dotyczyło wad wykrytych w samochodach.

Najwięcej informacji o „produktach niebezpiecznych” złożyli generalni przedstawiciele Suzuki Motor Poland, Toyoty Motor Poland (Toyota i Lexus) oraz General Motors Poland (Opel, Saab, Chevrolet).

- Zdarza się, że producenci mają problemy z przekazaniem właściwej informacji. Chodzi przede wszystkim o niekompletne dane o zagrożeniach, jakie mogą dla konsumentów wynikać z używania danego produktu – mówi Małgorzata Cieloch z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Zgodnie z obowiązującymi od ponad dwóch lat przepisami, każdy przedsiębiorca, który stwierdzi, że jego wyrób stwarza zagrożenie, powinien wycofać go z rynku, wymienić lub zwrócić koszty jego nabycia oraz poinformować konsumentów i Prezesa UOKiK. Wprowadzenie na rynek produktu niebezpiecznego zagrożone jest karą grzywny do 720 tys. zł lub ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku. Prezes Urzędu może ponadto wpisać taki produkt do rejestru produktów niebezpiecznych.

Przykładowe zgłoszenia wad w samochodach oferowanych w Polsce:

- w niektórych Hondy Accord i Civic w wersji 5-drzwiowej szyberdach może wysunąć się ze swojej ramy. Wada dotyczy Accordów, kod CC7, CE7,CE8, CE9, rok modelu 1994, 1995, 1996 oraz Civików 5d, kod MA8, MA9, Mb1, rok modelu 1995 i 1996.

- w Suzuki Swiftach o numerze VIN mieszczącym się w zakresie od: TSMMZ***S00100001 do TSMMZ***S00180002 zamontowano wadliwy gumowy przewód łączący pompę układu sprzęgła ze zbiorniczkiem wyrównawczym. Niewłaściwy materiał, z jakiego wykonano przewód, może reagować chemicznie z płynem układu sprzęgła i układu hamulcowego pogarszając jego właściwości, co może skutkować niewłaściwym działaniem pedału sprzęgła i w szczególnych przypadkach pedału hamulca;

- w Volvo S40 i V50 wyprodukowanych w latach 2004 – 2006 istnieje możliwość wystąpienia usterki objawiającej się koniecznością mocniejszego „zaciągania” hamulca ręcznego. Niektóre egzemplarze z turbodoładowanymi silnikami wysokoprężnymi 2,0 l/136 KM i 2,4 l/180 KM mogą mieć wadliwe przewody paliwowe, które pod wpływem wysokiej temperatury, w rejonie turbosprężarki i kolektora wylotowego, mogą ulec uszkodzeniu;

- w Oplach Vectra C o końcowych numerach VIN: 48072817-48108303 oraz Oplach Signum o końcowych numerach VIN: 41086828-61086743, wyprodukowanych w latach 2004-2006, w wyniku przegrzewania się podgrzewaczy dysz spryskiwaczy przedniej szyby może dojść do zwarcia, a w konsekwencji nawet pożaru w komorze silnika. W Oplach Astra III o

- w Toyotach Yaris wyprodukowanych między 31 stycznia 2001 r. a 29 października 2001 r.; Yarisach Verso powstałych w okresie 31 stycznia 2001 r. - 8 października 2001 r. oraz Priusach, które zjechały z linii montażowych między 31 stycznia 2001 r. a 8 listopada 2001 r. może wystąpić usterka polegająca na możliwości dostania się oleju silnikowego do wnętrza czujnika położenia wału korbowego. Przy wzroście temperatury silnika olej zwiększa swoją objętość, co może doprowadzić do uszkodzenia połączeń elektrycznych w czujniku położenia wału korbowego. W najgorszym przypadku może dojść do zgaśnięcia silnika w czasie jazdy i braku możliwości ponownego uruchomienia.

- w Audi A3 wyposażonych w silniki wysokoprężne 2,0 l/140 KM z ręczną, 6-stopniową skrzynią biegów; wyprodukowanych pomiędzy październikiem 2003 r. a czerwcem 2005 r. ze względu na zwiększony przekrój otworu dławika w odpowietrzniku układu wyprzęgnika sprzęgła, może dojść w wyniku szybkiego zwalniania pedału sprzęgła przez kierowcę do awarii dwumasowego koła zamachowego. W szczególnie niekorzystnych okolicznościach możliwe jest ocieranie uszkodzonego koła o obudowę skrzyni biegów, prowadzące do wzrostu temperatury i powstania płomienia w okolicach sprzęgła. Podobna usterka może występować w Seatach Altea, Toledo i Leon z silnikami 2,0/140 KM i 6-stopniową skrzynią biegów, oraz Volkswagenach Sharanach z dieslami 1,9 l/130 KM.

- w Saabach 9-3 o końcowych numerach VIN: 9-3 SS: 31000001-51043213; 9-3 CV: 46000001-56011527 może dojść do ograniczenia wydajności lub uniemożliwienia funkcjonowania serwa hamulcowego. To efekt działania wysokiej temperatury w komorze silnikowej działającej na zawór jednokierunkowe zamontowany w podciśnieniowym przewodzie elastycznym serwa.

- w Toyotach RAV4 w wersji z silnikiem wysokoprężnym może dojść do pęknięcia ramienia tarczy koła. Wada jest spowodowana zastosowaniem do produkcji stalowych tarcz kół (felg 5-ramiennych) o niewystarczającej wytrzymałości. Dotyczy to aut wyprodukowanych od 23 kwietnia 2001 r. do 30 września 2004 r. o num,erach VIN: JTE YG20V 00001006 – 00026864, JTE HG20V 00001025 – 00075838 i JTE HG20V 06000002 – 06069223

- w Renault Scenic i Grand Scenic wyprodukowanych od 1 lutego 2003 r. do 12 grudnia 2005 r. istnieje możliwość wystąpienia luzu w mocowaniu zamków pasów bezpieczeństwa foteli tylnych bocznych. Może dojść do odkręcenia się śruby mocującej zamek pasa bezpieczeństwa.
[motofakty.pl - link]
Źródło: forum.octaviaclub.pl/viewtopic.php?t=5390


Temat: Sosnowiec

Stówka i cztery punkty
-Oprócz tego, że mąż mnie zabije, nie kupię sobie nowych butów - tłumaczyła policjantom z sosnowieckiej „drogówki" jedna z zatrzymanych pań za kierownicą. Trzygodzinnaakcja „fotoradar" była równie udana, jak tegoroczne żniwa...

Parking policyjny za głównym budynkiem komendy. Czarny, nieoznakowany Opel Vectra gotowy do wyjazdu. Mł. asp. Zbigniew Liszka z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu zaprasza mnie do samochodu.
-Dziś, przez kilka godzin, będziemy monitorować ruch w centrum miasta. Szczególną uwagę poświęcimy miejscom, gdzie są ograniczenia prędkości - często lekceważone przez kierowców. Pojedziemy na ulicę Andersa, w pobliże Szkoły Podstawowej nr 20. Tam ustawimy przenośny fotoradar. Przeprowadzimy kontrolę kaskadową, która pozwoli na szybkie ukaranie łamiących przepisy - tłumaczy. Jedziemy na miejsce.
Urządzenie, które sieje postrach wśród kierujących, znajduje się obok mnie w metalowej skrzyni. Po kilkunastu minutach policjant parkuje samochód nieopodal szkoły, tuż za światłami. Jeszcze tylko: skrzynia, stojak i fotoradar już jest zainstalowany.
-Skalibrujemy urządzenie oraz wyznaczymy mu przedział, od którego automatycznie będzie wykonywał zdjęcia. Ponieważ jest tutaj ograniczenie do 40 km, „fotka" zostanie wykonana przy jeździe z prędkością 61 km - informuje Zbigniew Liszka, ustawiając parametry na ciekłokrystalicznym ekranie.
Zastanawiam się, jak szybko urządzenie zapełni się „fotkami"? -Spokojnie, miejsca na karcie jest dużo - tłumaczy policjant. -Każda karta może pomieścić dwadzieścia cztery tysiące zdjęć. Miejsca na pewno nie zabraknie!
Po chwili podjeżdża oznakowany radiowóz. Funkcjonariusze, po naradzie, ustawiają się kilkaset metrów dalej, obok dawnych zakładów „Wanda". -Tam będzie można bezpiecznie zatrzymać pojazd, który wcześniej namierzymy fotoradarem - tłumaczy kierujący akcją. -Jeszcze podanie nazwy ulicy, tak aby można było łatwo zidentyfikować miejsce zdjęcia i... gotowe! Pierwszy „trafiony" to biała Toyota Corolla. Kierowca nie miał zbyt wyraźniej miny i odbierając mandat dodał: - Do widzenia, chociaż może nie w takich okolicznościach...
Drugi kierowca był szczerze zaskoczony kontrolą. -Fotoradar, gdzie? Aaa, przy szkole...Ile jechałem? 90? Hmmm, no to może da się jakoś mniejszy mandat? -Nie ma takiej możliwości-stwierdza stanowczo policjant. -„Fotka" strzelona, mandat musi być. Można się wrócić i zobaczyć zdjęcie. Jeżeli się Pan nie zgadza, pozostaje wniosek do sądu grodzkiego. -Biorę w takim razie... - stwierdził zrezygnowany kierowca.
Zmieniamy miejsce. Tym razem nieoznakowany wóz policyjny z radarem ustawia się po drugiej stronie, w pobliżu szkoły. Już po chwili maszyna wykonuje pierwsze zdjęcie. Informacja zostaje przekazana przez krótkofalówkę i po kilku sekundach umundurowani funkcjonariusze zatrzymują w rejonie skrzyżowania na Dańdówce panią kierującą Skodą Fabią. -Panowie, to moja pierwsza kontrola i już chcecie mi dać mandat? - pyta zrezygnowana.- Nie mamy wyjścia - rozkłada ręce funkcjonariusz „drogówki" - Fotoradar zrobił zdjęcie i niestety musimy zaproponować mandacik. To tylko 100 zł i 4 punkty karne. Ewentualnie sąd. -Panowie proszę, mąż mnie zabije, a ja będę mogła zapomnieć o nowych butach! -dodaje kierująca, co wzbudza szczery śmiech policjantów. -Na osłodę możemy podarować brelok „Prowadzę, jestem trzeźwy". -O! To na pewno się przyda, bo ja nigdy nie piję. Niech pan da... -dodaje, podpisując ze zmartwioną miną stuzłotowy mandat.
-Zielone Renault Clio, numery wodzisławskie - słychać w radiowozie. -„Drogowcy" zatrzymują kierowcę, który okazuje się... byłym policjantem. -Nic nie poradzimy, chociaż żal będzie wypisywać punkty byłemu koledze po fachu - mówią z kwaśną miną.
Na hasło „fotoradar", były policjant jest szczerze zaskoczony. -Ja tu jestem pierwszy raz... Nie zauważyłem. Jadę do Dąbrowy Górniczej, szukam Alei Róż. -To tutaj na lewo i cały czas prosto - dodaje policjant. -Pana wynik 61 km, więc sto złotych i 4 punkty, niestety...-dodaje drugi. -Trudno, co robić, piszcie panowie. Może w przyszłości będzie jakaś zniżka na mandaty.. - stwierdza kierowca, odbierając „na osłodę" naklejkę i brelok.

Narutowicza i „zestaw obowiązkowy"
Asp. Liszka składa fotoradar i udajemy się w inne miejsce. To ul. Narutowicza, gdzie kierowcy jadący dwupasmową drogą w stronę centrum, często przekraczają prędkość. Kontrolę przeprowadzają dwa oznakowane radiowozy. Nie trzeba czekać długo na pierwszych „trafionych".
-Srebrne audi 80, rejestracja SMY.., dostawczy Fiat, Renault Laguna... -słychać w radiostacji. Policjanci zatrzymują samochody na zatoczce i zapraszają kierowców. -Zaraz usłyszy pan wynik...
-74 km - słychać w głośniku.
-No widzi pan, o 24 km za dużo. Proponuje sto złotych i cztery punkty.
-No dobrze, tylko kiedy anulujecie mi te punkty - pyta kierowca?
-Po roku od dziś.
-No to niech pan pisze...

Następny to kierowca Forda Ka. Jego wynik: 71 km. Znów mandat sto złotych zł i cztery punkty. Kolejny zmotoryzowany: to samo. Hasło „Sto złotych i cztery punkty" to niemal „zestaw obowiązkowy" serwowany kierującym.

Następny złapany kierowca lekko się złości. -Mnie zatrzymujecie, a tu łebki w samochodach po ulicy ganiają wieczorami, że strach jechać! - niemal krzyczy i zapala nerwowo papierosa.
-Niech się Pan zatrudni u nas i nam pomoże. Nie rozerwiemy się. Pretensje do wszystkich, tylko nie do siebie! - odpowiada ze złością policjant wręczając mandat. -Jesteśmy wyrozumiali, bo otrzymał Pan niższy mandat. Teren zabudowany - 50 km. Jeżeli jazda będzie przepisowa, nie będzie problemu.
-Do kliniki się spieszę z bratem i trochę pobłądziłem - mówi kolejny zatrzymany, wsiadając do policyjnego KIA. -Wynik: 94 km. To będzie 300 zł i 8 punktów karnych. Ma pan możliwość nieprzyjęcia mandatu....
-Niech pan pisze, co mam zrobić...
Po wypisaniu pada „żelazna regułka" - Następnym razem wolniej...
W trakcie trzygodzinnej akcji policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego sosnowieckiej komendy nałożyli prawie trzydzieści mandatów. Piotr Celej



Źródło: fotoradary.net.pl/viewtopic.php?t=971