gdzie kupić biżuterię z bursztynu

RAWICZ.8log.pl | Strona: 19.html

Temat: Babski kącik: zakupy, moda, zdrowie, uroda :)
" />Ja tam zawsze przypisuję ozdobom ideologię. Tzn. tak - nigdy nie noszę błyskotek, które nie są do mnie w jakiś sposób dopasowane. Biżuteria zawsze jest starannie dobrana i zawsze z materiałów, które mi się dobrze noszą - srebro, białe złoto, masa perłowa, koral i oczywiście mój ukochany bursztyn. Każde z nich symbolizuje coś innego. Nigdy też nie miałam potrzeby ani ochoty kupowania i noszenia biżuterii z bardzo drogich kamieni. Nie rozumiem w ogóle idei wydawania obłędnych sum na coś, co się ładnie świeci i do niczego nie służy. Wolę bursztyny - są ciepłe i kiedyś były żywe. Poza tym pochodzą z morza i z lasu - co może być piękniejszego?
Zawsze miałam ochotę zrobić sobie tatuaż, ale a to brak mi kasy a to czasu, ale wiem, ze jeśli się zdecyduje, to będzie coś dla mnie ważnego. W końcu tatuaż to nie zwykła ozdoba tylko coś na całe życie i nie ryzykowałabym robienia sobie jakiegoś wzoru tylko dlatego, że mi się podoba, tak jak Luna.

Aaaa, i kupiłam sobie zdobienia na tegoroczne weselicha. Do kiecy.

Źródło: bld.heavymusic.pl/viewtopic.php?t=210



Temat: Giełda kamulcy - Kraków
" />witam,
I po raz kolejny spotykamy się w krk , po giełdzie (sobota) spotkanko przy lub
Kraków, Uniwersytet Ekonomiczny, 28-29 marca 2009
W dniach 28-29 marca 2009, na Uniwersytecie Ekonomicznym (ul. Rakowicka 27) odbędzie się Międzynarodowa Wystawa i Giełda Minerałów, Skamieniałości i Wyrobów Jubilerskich.
Giełdzie towarzyszyć będzie wystawa bursztynu.


Fot. G. Bijak
W trakcie giełdy na ponad 150 stoiskach będzie można zobaczyć i kupić nie tylko minerały, skamieniałości czy meteoryty, ale również biżuterię ze srebra, bursztynu, korali i pereł oraz popularnego w ostatnim czasie rodzimego krzemienia pasiastego. Zwiedzający znajdą tu również wyroby z kamieni, lampy solne i witrażowe, kamienne zegary, akcesoria kolekcjonerskie oraz literaturę.
Początkujący kolekcjonerzy minerałów i skamieniałości będą mogli zasięgnąć porady specjalistów w tych dziedzinach. Członkowie Towarzystwa „Spirifer” oferują także pomoc w przygotowaniu kolekcji minerałów i skał dla szkół. Na wystawie nie zabraknie także stoisk, na których prezentowane będą okazy mineralogiczne i paleontologiczne. Wystawiane okazy pochodzą zarówno z terenu Polski, jak i z całego świata.
pozdro i zapraszamy
Źródło: poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?t=63274


Temat: Biały jarmark jamneński
Opady śniegu sprawiły, że niedzielny jarmark jamneński, który zorganizowało Muzeum rzy ul. Młyńskiej 37-39, miał rawdziwie bożonarodzeniowy charakter. Jednak nieliczni koszalinianinie wybrali się w ołudnie, by obejrzeć i kupić iękne świąteczne ozdoby i osmakować domowych wypieków i wędlin.

Studentki etnologii, Ewa Strzelecka i Anna Gołuchowska, rzyszły na dziedziniec Muzeum, by znaleźć osoby wykonujące tradycyjne jamneńskie rękodzieło.
– Interesuje nas twórczość ludowa – rzyznały. – Na ewno coś kupimy na gwiazdkowy rezent dla bliskich.
A wybór rzedmiotów, które można odarować rodzinie i rzyjaciołom, był spory. Stoły uginały się od stroików, ozdób na choinkę, np. ierniczków, aniołków z masy solnej, bombek ręcznie malowanych. Nie zabrakło ięknych serwet i serwetek, obrusów, ceramicznych kubków, butelek i słoików dekorowanych techniką decoupage. Panie chętnie oglądały biżuterię z bursztynu i kolorowych kamieni. Panowie odziwiali racę kowala.
Zainteresowanie budziły anioły z liści kukurydzy, które wykonuje Anna Trzebiatowska z Czaplinka. – Jedna figurka zrobiona jest z kilku liści – rzyznała autorka tych cudeniek – trzeba je zwilżyć, otem wysuszyć, a óźniej odpowiednio wymodelować.
(ejm)
Źródło: koszal.in/forum/viewtopic.php?t=11932


Temat: Co Ci się dziś powiodło? Z czego się cieszysz?
" />
">A ja dostałam biżuterię znad morza . Podobno syn wybierał.

Właśnie taką nosiłabym non stop. Głównie przez wzgląd, że to prezent od bliskiej osoby ... A z czasem zaczęłabym przypominać chodzącą, pękatą, całoroczną choinkę ...

Znad morza dostałam srebrny pierścionek z zielonym bursztynem. Jest za duży żeby nosić non stop i kolorystycznie nie do wszystkiego pasuje.
Często noszę pierścionek (no, może nie non stop...), który kupiłam sobie sama . Też srebrny, lekko oksydowany, z oczkiem.

Nie wiem co Wy z tym opalaniem zaczynacie...
Źródło: nocarz.pl/forum/viewtopic.php?t=258


Temat: Suknie dla mam
mama kupiła sobie sukienkę z narzutką a'la żakiet ...cienki materiał, przewiewny
kolory rudy, przez czerwony delikatne białe ciapki..

biżuteria, która ode mnie dostała na Dzień Matki pasuje w sam raz- bursztyn w srebrze...


aha kupiła na Starowiślniej, w sklepie z dużymi rozmiarami
Źródło: weselneforum.pl/viewtopic.php?t=56844


Temat: Czy wypada babci kupić biżuterię?
Ja kupiłam babci piękny wisiorek, który po długich poszukiwaniach znalazłam w antykwariacie. Był w stylu retro, owalny, otoczony złotem, w środku wypełniony właśnie bursztynem. Była zachwycona, aż łza jej popłynęła, ale to ze względu na wartość sentymentalną ( kiedyś opowiadała mi i mojej siostrze o biżuterii jej matki, którą zabrali Niemcy podczas wojny, były to własnie głownie bursztyny i złoto). Uważam, że świetnym prezentem może być dla Twojej babci biżuteria, która będzie trafiała w jej gust, albo wlasnie przypominała coś z mlodości.
Źródło: xn--forum-biuteria-idd.pl/viewtopic.php?t=81


Temat: Z czego robić biżuterię?
Spróbuj z żywicą. Biżuteria z żywicy ma swoich stałych klientów.

Żywica (Crystal Resin) to dobry materiał a biżuterię. Kupilam sobie parę książek na ten temat, spróbowałam w praktyce i calkiem dobrze mi idzie.

Żywica to fajny wynalazek, z którego jesteś w stanie zrobić coś w pięknym stylu takim, tak że trudno poznać, że to była żywica. Nadaje się do tworzenia form z zatopionymi elementami. Można uzyskać ładne wzory: kółka, kostki, prostokąty ... Tu bardzo pomocne są specjalne formy, które można kupić w sklepach specjalistycznych - ułatwiają pracę z żywicą. Na przykład do takich specjalnych foremek wystarczy włożyć jakiś przedmiot posmarowany specjalnym klejem ( "do decoupage"): obrazek, kwiat, czy tkaninę i zalewasz żywicą. Taką biżterię można barwić barwnikami lub malować z zewnątrz farbkami do szkła.

Żywice dotaniecie w sklepie chemicznym, np. przeźroczystą w kolorze bursztynu ok. 30 zł za kg. A takie opary z podgrzewania żywicy to to mocna trucizna - warto pomyśleć o maseczce z węglem aktywnym .
Źródło: xn--forum-biuteria-idd.pl/viewtopic.php?t=84


Temat: Rękodzieła - biżuteria. decoupage, rzeźba itd
" />Odpowiadając na zapytania:

">może oprócz Słonecznego Nawigatora, bo nie lubię bursztynu
A tu zonk, bo to nie bursztyn! Tylko takie jakieś plastikowe cosie z masy jakiejś tam (to się chyba nazywa lampwork). To też nie do końca moja dzieło, bo mój udział w tym naszyjniku polegał na jego odświeżeniu i przełożeniu na nową nitkę.

W ogóle to rękodzieło to jest po trochu misja ekologiczna - tyle ton różnych śmieci po starej biżuterii jest wyrzucanych albo składowanych przez lata w zakamarkach szaf, a baby ciągle kupują nowe. Więc wpadłam na pomysł, żeby zbierać to po rodzinie i znajomych i przerabiać na coś zupełnie nowego. Tylko elementy metalowe i kamienie noc Kairu i piasek pustyni kupiłam w sklepie. Cała reszta to efekt szafodłubania.


">Jak na pierwszy raz wystawiam ci 6, drogi Sierściuchu . Świetna robota!
A cieeee...6 to mi postawisz, jak się nauczę haftować tymi przeklętymi linkami. Mam w głowie kilka projektów na delikatną biżuterię ażurową, trzym kciuki, żeby mi to wyszło.
Niemniej dzięki, sama nie myślałam, że mi to za pierwszym razem tak zgrabnie wyjdzie. Spodziewałam się raczej kłębowiska połamanych drutów i ofiar w ludziach. xD


">Z czego są te części, które się wkłada do uszu?
Akurat te, które widać na zdjęciach są posrebrzane. Kupiłam je, bo były najtańsze, a że nie wiedziałam, jak mi się to uda, wolałam nie ryzykować kupowania czegoś drogiego i zniszczenia tego. Teraz mam kilka zamówień, między innymi od osób, które mają problemy z alergią, więc inwestuję w bigle ze stali chirurgicznej, pozłacane. Zresztą, wymiana bigla to żaden problem, więc to już kwestia umówienia się z osobą, która te kolczyki chce.
Klipsy posrebrzane albo oksydowane.
Źródło: bld.heavymusic.pl/viewtopic.php?t=369


Temat: Zabawa "Różne, ale podobne"
dobry pomysł ;D nie wiem czy dać do kobiety czy do bursztynu wiec dam coś po środku

i kupisz bursztyny,i kobieta nosi biżuterie a biżuterie kupisz właśnie tam xD
Źródło: forum.jaslo4u.pl/viewtopic.php?t=3648


Temat: Sklep z biżuterią
PRZECZYTALEM O TEJ SZTUCZNEJ BIZUTERII O TYM OSZUSTWIE, TERAZ LATWO TRAFIC NA OSZUSTOW TRZEBA UWAZAC. JEZELI KTOS CHCIALBY KUPIC PRAWDZIWA BIZUTERIE SREBRO Z BURSZTYNEM DO DALSZEJ SPRZEDAZY, MAM TAKA DO ZAOFEROWANIA PROSTO OD OSOBY KTORA TO ROBI.
Źródło: biznesforum.pl/viewtopic.php?t=12884


Temat: Terminarz wystaw i giełd minerałów - 2009
" />No i koniec Giełd w Warszawie na 2009 rok

Póki Spirifer nie zamieści nowej listy na 2010 rok, czas na małe podsumowanie.
W tym roku zaliczyłem 4 giełdy (+ 1 o tematyce "Medycyna Naturalna", gdzie było kilka stoisk z minerałami).

Mam wrażenie, że z giełdy na giełdę liczba stoisk z minerałami drastycznie maleje- pełno natomiast biżuterii i innych tworów nie do końca związanych z tematyką. Dziwna tendencja, zważywszy, że ankiety na stronach internetowych świadczą o czymś zupełnie innym- większość osób wybiera się tam, aby obejrzeć/kupić minerały, dopiero na drugim miejscu- biżuterię.

Najmilej wspominam pierwszą giełdę, która odbyła się dnia 25-26 kwietnia w Hali OSiR w Warszawie. Wystawców było naprawdę pełno, liczba minerałów- gigantyczna. Od ich ilości można było dostać prawdziwego oczopląsu! Od ilości osób- również Hala zdecydowanie nie była w stanie przyjąć tak ogromnych tłumów ludzi, miejsc parkingowych po prostu nie było. Jedynie widok strażników miejskich wypisujących kolejne mandaty...

W dniu 10 - 11 października odbyła się ponoć największa giełda tego roku na Warszawskiej Politechnice. Stoisk- od groma. Nie dość, że główna sala była zajęta przed wystawców, to również liczne korytarze ją otaczające- coś niesamowitego. Po raz kolejny niestety bardzo ciasno. Ciężko było dopchać się do stoisk a wyjęcie portfela z teczki przypominało bardziej walkę na łokcie- my, kontra milion-starszych-Pań, które wszystko muszą dotknąć, pomacać i zapytać o cenę. Tratując przy okazji wszystkich ludzi znajdujących się naokoło. Już podczas tej giełdy zauważyłem, że ciężko było odnaleźć sprzedawców minerałów. Wszędzie bursztyny, wyrobu z onyksu pakistańskiego i świecące "kryształy" Swarovskiego.

14-15 listopada- ponownie Hala OSiR. Minerałów niestety bardzo niewiele, stoisk również. Wspominam dodatkowo ciągłe problemy z prądem- towarzystwo Spirifer postanowiło kupić własny generator, co zaowocowało wieczną ciemnicą i wszechobecnym mrokiem. Nie narzekam na wzrok, ale w tych warunkach po prostu nic nie widziałem. Jedynie podczas krótkich okresów rozjaśnienia oglądałem i kupowałem różne okazy. Spirifer niestety nie przygotował się na tę giełdę- ich stoisko było bardzo "biedne". Kilka agatów, jakieś szczotki ametystowe- kompletnie bez rewelacji. Gdzie słynne Madagaskarskie turmaliny, Angielskie i Chińskie fluoryty? Ponoć wywieźli większość okazów to słynnego fotografa i nie zdążyli z nimi powrócić na giełdę...

12 - 13 grudzień- nie spodziewałem się rewelacji. Nawet nie przygotowałem większych funduszy- ot, miałem kupić kilka prezentów, może coś dla siebie. I słusznie. Dosłownie kilkanaście stoisk, z czego jedynie 4 z minerałami (tak naprawdę tylko 2 ciekawe...) Na plakatach jest napisane wyraźnie- Giełda Minerałów i biżuterii (kilka razy mniejszą czcionką). Proporcje były jednak zupełnie odwrotne.
Dotarłem późno, bo o 17 w sobotę, większość ludzi już szykowała się do wyjścia. Miałem problem nawet z kupieniem biżuterii z naturalnych kamieni- praktycznie same "swarovskie", jakieś kolorowe szkiełka i bursztynowe broszki Było nawet stoisko z suszonymi motylami w gablotkach

Giełdę Medycyny Naturalnej z 5-6 grudnia wspominam naprawdę miło Choć minerałów niewiele- to jednak było z czego wybierać. W pamięci utkwił mi szczególnie sprzedawca szlifowanych kwarców z Brazylii- istne cudeńka. Szlifowane obeliski z kwarcami fantomowymi, rutylowymi, śliczne ametystowe pentagramy + milion innych drobiazgów. I sprawnie "zaliczyłem" przy okazji prezenty na Mikołajki dla rodzinki.

To był ciekawy rok, choć mam nadzieję, że w 2010 roku będzie jednak ciekawiej Mam ochotę na "egzotyczne" okazy minerałów a nie szklane wisiorki oraz żółwiki z onyksu

Opiszcie drodzy forumowicze Wasze wrażenia z giełd w 2009 roku. Jak wyglądało to w innych miastach Polski?
Źródło: taniekserowanie.home.pl/forumezo/viewtopic.php?t=1239