gdzie kupić najtaniej płytki Kraków

RAWICZ.8log.pl | Strona: 19.html

Temat: Pytania dotyczące kupna nowego kompa :D dla każdego + ! :]

Biostar do kupienia TU Bardziej bezproblemowy od Asusa, nie ma kilogramów miedzi wokół socketu, a równie dobrze radzi sobie z odprowadzaniem ciepła. Pozwala na wyższe, a przy tym łatwiejsze OC procesora (FSB rzędu >600MHz to nie problem dla tej płyty nawet jeżeli użytkownik nie jest OC master).

czyli płytka odpowiednia dla e8600 i HD4870X2? Gdzie w krakowie tanio kupić komputer ? Ja narazie najtaniej znalazłem w pc-projekt
Źródło: topranking.pl/891/pytania,dotyczace,kupna,nowego,kompa,d,dla.php



Temat: Sklep z drewnem we Wroclawiu
news:ck4bie$g37


Chodzi mi o miejsce, gdzie można kupić deski, płyty oraz akcesoria
meblowe i
śrubki.
Oczywiście na miejscu żeby mogli przyciąć na wymiar.
Castorama - już znam, a czy są takie jak Dom Drzewa w Krakowie?


Jeśli chodzi o drewno - po poszukiwaniach po całym mieście i tak
wylądowałem w castoramie - całkiem dobry wybór i ceny. Za darmo za to
przycinają wszystko w OBI, jednak tam wybór surowego drewna jest nieco
mniejszy (za darmo przycinają tylko to co u nich kupisz).
Akcesoria meblowe (okucia, klamki, zawiasy itp) najtaniej na ul.
Cybulskiego 35 w podwórku (na tym kawałku Cybulskiego między Pomorską
a byłym KW PZPR). W castoramie czy OBI na tych rzeczach odbijają sobie
niskie ceny drewna - taki sam zawias kosztuje w casto - 15 zł, a w tej
hurtowni 2,5zł. To fakt. Nie wiem czy różnice są takie same w
przypadku innych rzeczy, ale w przypadku moich zawiasów tak było.

Pozdrawiam
W


Źródło: topranking.pl/1808/sklep,z,drewnem,we,wroclawiu.php


Temat: plyty gipsowo kartonowe jaka cena
plyty gipsowo kartonowe jaka cena
Gdzie najtaniej kupić w Krakowie płyty gipsowo kartonowe przy ilośći około
200 szt.płyt
i około 300 szt.profili
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,217,12227207,12227207,plyty_gipsowo_kartonowe_jaka_cena.html


Temat: Gdzie najtaniej mogę kupić płytki w Krakowie?
Gdzie najtaniej mogę kupić płytki w Krakowie?
Chodzi mi konkretnie o płytki łazienkowe Tubądzin.Sklepów jest bez
liku,a niestety nie mam na tyle czasu żeby wszystkie sklepy
osobiście sprawdzić.Proszę o cenne rady:)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,653,67769580,67769580,Gdzie_najtaniej_moge_kupic_plytki_w_Krakowie_.html


Temat: gdzie tanie płytki
gdzie tanie płytki
pytanie jak w temacie- potrzebuje płytek do łazienki (podłoga i ściana) oraz
do kuchni (też podłoga i ściana). No wiec gdzie w Krakowie można kupić najtaniej?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,61,26444447,26444447,gdzie_tanie_plytki.html


Temat: Gdzie najtaniej MDFy w Krakowie ?
Gdzie najtaniej MDFy w Krakowie ?
Gdzie w Krakowie najtaniej kupić płyty MDF ?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,61,42990970,42990970,Gdzie_najtaniej_MDFy_w_Krakowie_.html


Temat: Gdzie najtaniej kupić materiały budowlane
Gdzie najtaniej kupić materiały budowlane
Gdzie w Krakowie najtaniej kupić materiały budowlane na wykończenie
mieszkania: tj. panele podłogowe, płytki,drzwi, prysznic, wanne i inne.
Z góry dziękuję za odpowiedź. Grzegorz
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,412,32361245,32361245,Gdzie_najtaniej_kupic_materialy_budowlane.html


Temat: Polska najdrozszym krajem swiata ?
Pietno za stek bzdurm ale moze jakis flejm wyjdzie ?

Siedmiodaniową, naprawdę wykwintną kolację w najdroższej restauracji Las
Vegas "Picasso" (kandelabry, srebrne nakrycia, kawior, homar, superciasta,
francuskie sery, kelner na cztery osoby), jednej z sześciu najdroższych
restauracji USA można zjeść za niespełna 300 zł na osobę. W Polsce za
podobną, lecz znacznie skromniejszą (rydze, krem z pomidorów, dziczyzna,
spaghetti, sernik wiedeński) kolację w średniej klasy stołecznej restauracji
("San Antonio" lub "Kuźnia") trzeba zapłacić o połowę więcej. Nie tylko
wykwintne jadło jest u nas droższe. Big Mac w chicagowskim McDonald jest od
30-50 groszy tańszy niż w lokalu tej samej sieci w Częstochowie czy
Zakopanem.

Perfumy "Feminine" (100 ml) firmy Dolce and Gabbana, w strefie bezcłowej
lotniska Okęcie, gdzie przecież powinno być najtaniej, kosztują o ponad 80
zł drożej niż w sklepie perfumeryjnym w najdroższym miejscu globu, przy
nowojorskim Times Square. Buteleczka (100 ml) męskiej wody toaletowej "Hugo
Boss" kosztuje na Okęciu o 100 proc., zaś w centrum Warszawy o 150 proc.
więcej niż w Londynie. W Polsce ponadto droższa jest bielizna męska i
damska, swetry, ubrania markowe, a także obuwie oraz sprzęt sportowy.

Od lat pogodziliśmy się z tym, że o ile benzyna w Stanach Zjednoczonych nie
jest najtańsza na świecie, to na pewno jest ona o połowę tańsza niż w
Polsce. Ostatnio jednak kupowałem benzynę. we Włoszech, płacąc o 20 groszy
na litrze taniej niż przy trasie katowickiej. Dwadzieścia groszy, niby
niewiele, ale pamiętajmy, że Włochy uchodzą za bardzo drogie, zaś Włosi
zarabiają statystycznie o 65 proc. więcej niż Polacy.

Więcej o 10 proc. niż statystyczny mieszkaniec Unii płacimy za produkty
chemii gospodarczej, za środki do prania, wyroby elektroniczne, komputery,
sprzęt audio, wideo, płyty czy artykuły gospodarstwa domowego, przy czym -
raz, że ich dochody są co najmniej dwukrotnie od naszych wyższe, dwa - że na
zachodzie Europy, nie mówiąc o USA, obowiązujące obyczaje zmuszają handel do
częstszych promocji i przecen, co dodatkowo potania zakupy.
Nawet polskie towary bywają w Polsce droższe niż za granicą.

Wedlowskie "Ptasie mleczko" jest o połowę droższe w ursynowskim "Geant" niż
w delikatesach "Wally's deli" na chicagowskim Jackowie. Tańsze są tam także
ogórki konserwowe i konserwy ze znakiem "Made in Poland". O ile 10 lat temu
polskie wędliny w Polsce nie miały sobie równych zarówno pod względem
jakości, jak i cen, o tyle dzisiaj trudno znaleźć nad Wisłą kabanos, metkę
czy polędwicę wędzoną tańszą i smaczniejszą od "polonijnej".

Droższe są w Polsce najpopularniejsze na świecie konserwy rybne (tuńczyk,
sardynki), przyprawy, droższe wina, koniaki, szkocka, a ostatnio - nawet
niektóre gatunki wódki! Konkurujemy jeszcze w pieczywie, ale już chleb
toastowy w Filadelfii czy LA jest tańszy niż w Krakowie.

Znaczek na zwykły list (do 30 g) kosztuje w Stanach Zjednoczonych mniej niż
1,20 zł, w Polsce - 1,30 zł. Pamiętajmy jednak, że z Nowego Jorku do LA jest
co najmniej 4000 km, które list przemierza w czasie krótszym niż przesyłka z
Ochoty na Źoliborz. Wprawdzie bilet do kina premierowego kosztuje w USA
ekwiwalent 26 zł (w Polsce przeważnie 22 zł), to jednak w dwa tygodnie po
premierze każdy film można obejrzeć w kinach drugiego obiegu, których u nas
nie ma - za równowartość. 6 zł.

Rozmowa o cenach usług telefonicznych przyprawić może Polaka o silny stres.
Sieć telefonii cyfrowej Era z dumą reklamuje się na billboardach, że za
roaming liczy swoim abonentom tylko po 2 zł (ok. 63 centy) za minutę, w
Stanach Zjednoczonych można za te pieniądze rozmawiać z Polską co najmniej
15 minut, a roaming od lat jest darmowy! Internet w TP jest o połowę droższy
niż w USA czy Korei Płd.

Najdroższa taksówka świata, nowojorski "yellow cab", liczy za pierwszy
kilometr tylko 5 zł, wobec 6 zł w Warszawie, sama jazda kosztuje co prawda
nieco więcej niż w Krakowie lub Warszawie, bo ok. 3 zł za kilometr, ale też
w Nowym Jorku nikt nam nie dolicza za przekroczenie II strefy, jazdę w nocy
czy kurs w niedzielę. Przy obecnych cenach komunikacji miejskiej (2,40 zł za
jeden przejazd) płacimy mniej więcej tyle, ile płacą Hiszpanie, o wiele
więcej niż Meksykanie i Argentyńczycy. Wliczając jednak w koszty komunikacji
udział dotacji budżetowych (z kieszeni podatnika), zaczynamy mieć jeden z
najdroższych systemów komunikacji miejskiej, przy bardzo niskiej jego
jakości.

Samochody. Dealerzy narzekają, że sprzedaż samochodów spada, ale np. nowy
saab 95 kosztuje w UE o ok. 1500 euro taniej niż w Polsce, w Stanach
Zjednoczonych różnica ta wynosi aż 11 tys. euro. Samochody używane są u nas
o połowę droższe niż za miedzą zachodnią, 2,5 razy droższe niż w USA.

Mieszkania uchodzą w Polsce za stosunkowo tanie, bo tani jest jeszcze grunt,
na którym stoją. Uwzględniając jednak jakość budownictwa i poziom
infrastruktury, taniej można kupić np. na Florydzie (Stany Zjednoczone), na
Costa Brava (Hiszpania) czy choćby w Tunezji.
Drożej niż w UE (o ok. 10 proc.) i w USA (o ok. 30 proc.) płacimy za
ubezpieczenia samochodowe, ubezpieczenie na życie kosztuje w Stanach
Zjednoczonych do 60 proc. taniej niż w Polsce, podobna jest proporcja cenowa
ubezpieczeń od odpowiedzialności cywilnej. Droższy jest też dostęp do
systemu sprawiedliwości (wpisy) oraz obsługa notarialna transakcji
biznesowych.

Cena plomby u prywatnego dentysty (ok. 300-700 zł) dorównuje cenom w Stanach
Zjednoczonych, gdzie - podobno - dentyści są najdrożsi.

Ceny rosną wraz ze spadkiem konkurencyjności biznesu, hamowanej kolejnymi
licencjami, zezwoleniami, promesami i regulacjami. Jeśli nie puścimy
gospodarki na żywioł, czekają nas kolejne podwyżki spowodowane niewydolnym
sektorem państwowym, wysokimi kosztami pracy i kolejnymi programami "opieki
nad obywatelami". Jak tak dalej pójdzie, bez pomocy państwa Polak nie będzie
w stanie kupić nawet szelek. Pytanie: kto mu to państwo sfinansuje?


Źródło: topranking.pl/1748/polska,najdrozszym,krajem,swiata.php


Temat: Żyjemy w drogim kraju
Żyjemy w drogim kraju
Znalazłem na forum o wyspach:

autor: Jan Maria Fijor
tytul: Kraina wysokich cen

"Perfumy „Feminine” (100 ml) firmy Dolce and Gabbana, w strefie bezcłowej
lotniska Okęcie, gdzie przecież powinno być najtaniej, kosztują o ponad 80 zł
drożej niż w sklepie perfumeryjnym w najdroższym miejscu globu, przy
nowojorskim Times Square. Buteleczka (100 ml) męskiej wody toaletowej „Hugo
Boss” kosztuje na Okęciu o 100 proc., zaś w centrum Warszawy o 150 proc. więcej
niż w Londynie. W Polsce ponadto droższa jest bielizna męska i damska, swetry,
ubrania markowe, a także obuwie oraz sprzęt sportowy.

Od lat pogodziliśmy się z tym, że o ile benzyna w Stanach Zjednoczonych nie
jest najtańsza na świecie, to na pewno jest ona o połowę tańsza niż w Polsce.
Ostatnio jednak kupowałem benzynę....we Włoszech, płacąc o 20 groszy na litrze
taniej niż przy trasie katowickiej. Dwadzieścia groszy, niby niewiele, ale
pamiętajmy, że Włochy uchodzą za bardzo drogie, zaś Włosi zarabiają
statystycznie o 65 proc. więcej niż Polacy. Jeszcze dwa lata temu Niemcy
tankowali w Świnoujściu czy Gorzowie, dzisiaj Polacy jeżdżą po benzynę i olej
napędowy za Odrę.

Więcej o 10 proc. niż statystyczny mieszkaniec Unii płacimy za produkty chemii
gospodarczej, za środki do prania, wyroby elektroniczne, komputery, sprzęt
audio, wideo, płyty czy artykuły gospodarstwa domowego, przy czym raz, że ich
dochody są co najmniej dwukrotnie od naszych wyższe, dwa, że na zachodzie
Europy, nie mówiąc o USA, obowiązujące obyczaje zmuszają handel do częstszych
promocji i przecen, co dodatkowo potania zakupy.

Nawet polskie towary bywają w Polsce droższe niż zagranicą.

Wedlowskie „Ptasie mleczko” jest o połowę droższe w ursynowskim „Geant” niż w
delikatesach „Wally’s deli” na chicagowskim Jackowie. Tańsze są tam także
ogórki konserwowe i konserwy ze znakiem „made in Poland”. O ile 10 lat temu
polskie wędliny w Polsce nie miały sobie równych zarówno pod względem jakości
jak i cen, o tyle dzisiaj trudno znaleźć nad Wisłą kabanos, metkę czy polędwicę
wędzoną tańszą i smaczniejszą od „polonijnej”. Droższe są w Polsce
najpopularniejsze w świecie konserwy rybne (tuńczyk sardynki), przyprawy,
droższe wina, koniaki, szkocka, a ostatnie nawet niektóre gatunki wódki.
Konkurujemy jeszcze w pieczywie, ale już chleb toastowy w Filadelfii czy LA
jest tańszy niż w Krakowie.

Znaczek na zwykły list (do 30 g) kosztuje w Stanach Zjednoczonych mniej niż
1,20 zł, w Polsce – 1,30 zł. Pamiętajmy jednak, że z Nowego Jorku do LA jest
ok. 3800 km, które list przemierza w czasie krótszym niż przesyłka z Ochoty na
Żoliborz. Wprawdzie bilet do kina premierowego kosztuje w USA ekwiwalent 26 zł,
(w Polsce przeważnie 22 zł), to jednak w dwa tygodnie po premierze, każdy film
można obejrzeć tam w kinach drugiego obiegu, których u nas nie ma, za
równowartość...6 zł.

Rozmowa o cenach usług telefonicznych przyprawić może Polaka o silny stres.
Sieć telefonii cyfrowej Era z dumą reklamuje się na bilbordach, że za „roaming”
liczy swoim abonentom tylko po 2 zł (ok. 63 centy) za minutę, w Stanach
Zjednoczonych można za te pieniądze rozmawiać z Polską co najmniej 15 minut, a
roaming od lat jest darmowy! Internet w TP jest o połowę droższy niż w USA czy
Korei Pd.

Najdroższa taksówka świata, nowojorski „yellow cab” liczy za pierwszy kilometr
tylko 5 zł, wobec 6 zł w Warszawie, sama jazda kosztuje co prawda nieco więcej
niż w Krakowie lub Warszawie, bo ok. 3 zł za kilometr, ale też w Nowym Jorku
nikt nam nie dolicza za przekroczenie II strefy, jazdę w nocy czy w kurs w
niedzielę. Przy obecnych cenach komunikacji miejskiej (2,40 za jeden przejazd)
płacimy mniej więcej tyle ile płacą Hiszpanie, o wiele więcej niż Meksykanie i
Argentyńczycy. Wliczając jednak w koszty komunikacji udział dotacji budżetowych
(z kieszeni podatnika) zaczynamy mieć jeden z najdroższych systemów komunikacji
miejskiej, przy bardzo niskiej jego jakości.

Samochody. Dealerzy narzekają, że sprzedaż samochodów spada, ale np. nowy Saab
95 kosztuje w UE o ok. 1500 euro taniej niż w Polsce, w Stanach Zjednoczonych
różnica ta wynosi aż 11 tys. euro. Samochody używane są u nas o połowę droższe
niż za miedzą zachodnią, 2,5 razy droższe niż w USA.

Mieszkania uchodzą w Polsce za stosunkowo tanie, bo tani jest jeszcze grunt, na
którym stoją. Uwzględniając jednak jakość budownictwa i poziom infrastruktury,
taniej można kupić np. na Florydzie (Stany Zjednoczone), na Costa Brava
(Hiszpania) czy choćby w Tunezji.

Drożej niż w UE (o ok. 10 proc.) i w USA (o ok. 30 proc.) płacimy za
ubezpieczenia samochodowe, ubezpieczenie na życie kosztuje w Stanach
Zjednoczonych do 60 proc. taniej niż w Polsce, podobna jest proporcja cenowa
ubezpieczeń od odpowiedzialności cywilnej. Droższy jest też dostęp do systemu
sprawiedliwości (wpisy) oraz obsługa notarialna transakcji biznesowych.

Cena plomby u prywatnego dentysty (ok. 300-700 zł) dorównuje cenom w Stanach
Zjednoczonych, gdzie – podobno – dentyści są najdrożsi. "


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,11207,33254415,33254415,Zyjemy_w_drogim_kraju.html


Temat: W Polsce jest dobrze, dramat trwa
W Polsce jest dobrze, dramat trwa
Tak na marginesie: co prawda to troche nie w temacie, ale jezeli chodzi o mit
wysokich cen "za granica" - i niskich w Polsce, to pozwole sobie przytoczyc
fragment artykulu z www.korespondent.pl

autor: Jan Maria Fijor
tytul: Kraina wysokich cen

"Perfumy „Feminine” (100 ml) firmy Dolce and Gabbana, w strefie bezcłowej
lotniska Okęcie, gdzie przecież powinno być najtaniej, kosztują o ponad 80 zł
drożej niż w sklepie perfumeryjnym w najdroższym miejscu globu, przy
nowojorskim Times Square. Buteleczka (100 ml) męskiej wody toaletowej „Hugo
Boss” kosztuje na Okęciu o 100 proc., zaś w centrum Warszawy o 150 proc. więcej
niż w Londynie. W Polsce ponadto droższa jest bielizna męska i damska, swetry,
ubrania markowe, a także obuwie oraz sprzęt sportowy.

Od lat pogodziliśmy się z tym, że o ile benzyna w Stanach Zjednoczonych nie
jest najtańsza na świecie, to na pewno jest ona o połowę tańsza niż w Polsce.
Ostatnio jednak kupowałem benzynę....we Włoszech, płacąc o 20 groszy na litrze
taniej niż przy trasie katowickiej. Dwadzieścia groszy, niby niewiele, ale
pamiętajmy, że Włochy uchodzą za bardzo drogie, zaś Włosi zarabiają
statystycznie o 65 proc. więcej niż Polacy. Jeszcze dwa lata temu Niemcy
tankowali w Świnoujściu czy Gorzowie, dzisiaj Polacy jeżdżą po benzynę i olej
napędowy za Odrę.

Więcej o 10 proc. niż statystyczny mieszkaniec Unii płacimy za produkty chemii
gospodarczej, za środki do prania, wyroby elektroniczne, komputery, sprzęt
audio, wideo, płyty czy artykuły gospodarstwa domowego, przy czym raz, że ich
dochody są co najmniej dwukrotnie od naszych wyższe, dwa, że na zachodzie
Europy, nie mówiąc o USA, obowiązujące obyczaje zmuszają handel do częstszych
promocji i przecen, co dodatkowo potania zakupy.

Nawet polskie towary bywają w Polsce droższe niż zagranicą.

Wedlowskie „Ptasie mleczko” jest o połowę droższe w ursynowskim „Geant” niż w
delikatesach „Wally’s deli” na chicagowskim Jackowie. Tańsze są tam także
ogórki konserwowe i konserwy ze znakiem „made in Poland”. O ile 10 lat temu
polskie wędliny w Polsce nie miały sobie równych zarówno pod względem jakości
jak i cen, o tyle dzisiaj trudno znaleźć nad Wisłą kabanos, metkę czy polędwicę
wędzoną tańszą i smaczniejszą od „polonijnej”. Droższe są w Polsce
najpopularniejsze w świecie konserwy rybne (tuńczyk sardynki), przyprawy,
droższe wina, koniaki, szkocka, a ostatnie nawet niektóre gatunki wódki.
Konkurujemy jeszcze w pieczywie, ale już chleb toastowy w Filadelfii czy LA
jest tańszy niż w Krakowie.

Znaczek na zwykły list (do 30 g) kosztuje w Stanach Zjednoczonych mniej niż
1,20 zł, w Polsce – 1,30 zł. Pamiętajmy jednak, że z Nowego Jorku do LA jest
ok. 3800 km, które list przemierza w czasie krótszym niż przesyłka z Ochoty na
Żoliborz. Wprawdzie bilet do kina premierowego kosztuje w USA ekwiwalent 26 zł,
(w Polsce przeważnie 22 zł), to jednak w dwa tygodnie po premierze, każdy film
można obejrzeć tam w kinach drugiego obiegu, których u nas nie ma, za
równowartość...6 zł.

Rozmowa o cenach usług telefonicznych przyprawić może Polaka o silny stres.
Sieć telefonii cyfrowej Era z dumą reklamuje się na bilbordach, że za „roaming”
liczy swoim abonentom tylko po 2 zł (ok. 63 centy) za minutę, w Stanach
Zjednoczonych można za te pieniądze rozmawiać z Polską co najmniej 15 minut, a
roaming od lat jest darmowy! Internet w TP jest o połowę droższy niż w USA czy
Korei Pd.

Najdroższa taksówka świata, nowojorski „yellow cab” liczy za pierwszy kilometr
tylko 5 zł, wobec 6 zł w Warszawie, sama jazda kosztuje co prawda nieco więcej
niż w Krakowie lub Warszawie, bo ok. 3 zł za kilometr, ale też w Nowym Jorku
nikt nam nie dolicza za przekroczenie II strefy, jazdę w nocy czy w kurs w
niedzielę. Przy obecnych cenach komunikacji miejskiej (2,40 za jeden przejazd)
płacimy mniej więcej tyle ile płacą Hiszpanie, o wiele więcej niż Meksykanie i
Argentyńczycy. Wliczając jednak w koszty komunikacji udział dotacji budżetowych
(z kieszeni podatnika) zaczynamy mieć jeden z najdroższych systemów komunikacji
miejskiej, przy bardzo niskiej jego jakości.

Samochody. Dealerzy narzekają, że sprzedaż samochodów spada, ale np. nowy Saab
95 kosztuje w UE o ok. 1500 euro taniej niż w Polsce, w Stanach Zjednoczonych
różnica ta wynosi aż 11 tys. euro. Samochody używane są u nas o połowę droższe
niż za miedzą zachodnią, 2,5 razy droższe niż w USA.

Mieszkania uchodzą w Polsce za stosunkowo tanie, bo tani jest jeszcze grunt, na
którym stoją. Uwzględniając jednak jakość budownictwa i poziom infrastruktury,
taniej można kupić np. na Florydzie (Stany Zjednoczone), na Costa Brava
(Hiszpania) czy choćby w Tunezji.

Drożej niż w UE (o ok. 10 proc.) i w USA (o ok. 30 proc.) płacimy za
ubezpieczenia samochodowe, ubezpieczenie na życie kosztuje w Stanach
Zjednoczonych do 60 proc. taniej niż w Polsce, podobna jest proporcja cenowa
ubezpieczeń od odpowiedzialności cywilnej. Droższy jest też dostęp do systemu
sprawiedliwości (wpisy) oraz obsługa notarialna transakcji biznesowych.

Cena plomby u prywatnego dentysty (ok. 300-700 zł) dorównuje cenom w Stanach
Zjednoczonych, gdzie – podobno – dentyści są najdrożsi. "

Czy nadal uwazacie, ze "za granica" - jest drogo?


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,44,33259584,33259584,W_Polsce_jest_dobrze_dramat_trwa.html