gdzie kupić piwo Tuborg

RAWICZ.8log.pl | Strona: 19.html

Temat: Deklaracja i definicja
Mam pewien problem. Kupilem ostatni ksiazke autorstwa Bjarne Stroustrup
"Jezyk C++". Zawarte sa w nim cwiczenia. Nie moge zrobic jednego z nich.
Jesli ktos zna odpowiedz to bardzo o nia prosze.Ja swojej wersji nie moge
skompilowac bo wyskakuja bledy.
Prosilbym o kod zrodlowy w zalaczniku lub w tekscie.

Cwiczenie:

Dla kazdej deklaracji wykonaj nastepujace zadanie: Jesli deklaracja nie jest
definicja, to napisz dla niej definicje. Jesli deklaracja jest definicja to
napisz dla niej dekaracje, ktora nie jest rownoczesnie definicja.

char ch;
int licznik = 1;
char* nazwisko = "Stroustrup";
struct complex { float re , im;}
complex cvar;
extern complex sqrt(complex);
extern int numer_bledu;
typedef complex punkt;
float real(complex* p) {return p-re;};
const double pi = 3.1415;
struct uzytkownik;
template<class Tabs(T a) {return a<0 ? -a : a; }
enum piwo{Carlsberg,Tuborg, Thor};

Maciek


Źródło: topranking.pl/1278/deklaracja,i,definicja.php


Temat: Alertowicz: "W mojej konserwie znalazłem "coś" ...
Czy szprotka naprawdę tak wygląda?!
Cała Polska, niestety.
Raz, podczas pobytu w Danii, kupiliśmy skrzynkę piwa Tuborg. Na jednej butelce zamiast oryginalnego kapsla "Tuborg" był kapsel Carlsberg (etykieta i piwo były Tuborg).
Kolega wysłał list do browaru z informacją o zauważonej pomyłce. Dziwiliśmy się po co to robi. Jeszcze bardziej się zdziwiliśmy kiedy browar przesłał list z podziękowaniem za wychwyconą pomyłkę, przeprosił oraz dodał czek na całą skrzynkę piwa Tuborg.
Zupełnie inna kultura w traktowaniu klienta
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,358,103389719,103389719,Alertowicz_W_mojej_konserwie_znalazlem_cos_.html


Temat: Elefant dunska nazwa volva . Ktory model tak sie nazywa?
Do Michała o Dynamicie
Gość portalu: Michal napisał(a):

> Nie nie pomyliles sie. TO PIWO MA OKOLO 7% i faktycznie bobniesz sobie o,33l i
> spisz pol godziny sa takie dwa elefant i dynamit ten ostatni juz jest
> niesmaczny. Dziala piorunujaca.

Michał, co to takiego ten Dynamit? Elefanta pamietam, to Carlsberg ze słoniem na
etykiecie, ale Dynamitu nigdy nie widziałem. Kto go produkuje? Męczy mnie to, bo
jestem miłośnikiem skandynawskich piw, a nigdy nie słyszałem o Dynamicie.
W Szwecji smakowało mi piwo z żaglami na etykiecie, nazywa się chyba Pribs, czy
coś w tym rodzaju. W Polsce spośród skandynawskich piw, mozna niedrogo kupić
Faxe, Scandia i ostatnio Bear Beer (z niedzwiedziem z browaru w Skoelskor na
Zelandii). Są też inne, zwłaszcza Carlsberg i Tuborg, ale już dość drogie.
Najwiekszy ból dla mnie to brak Gron Tuborg. Pamietam go z Danii, to najlepsze
piwo jakie piłem.
Pozdrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,20,128333,128333,Elefant_dunska_nazwa_volva_Ktory_model_tak_sie_.html


Temat: Polska na końcu rankingu konkurencyjności
Polska na końcu rankingu konkurencyjności
jestem ciekawy co za debil ukladal ten ranking: na 1 miejscu Dania, w ktorej
mam okazje mieszkac od 2 lat:
-zaawansowanie usług finansowych: 0% zagranicznego kapitalu w bankowosci: sa
wlasciwie 2 banki: Danske bank i BG bank, ktory tak wlasciwie nalezy do Danske:
wynik: przelew krajowy relizowany jest w ciagu.. 5 dni, placowki otwarte pon-
pt: od 10 do.. 16, wiec jak sie chce cos zalatwic to tzreba sie zwalniac z
pracy, karta visa czy mastercard wlasciwie nie da sie placic, jest tylko jakis
lokalny wynalazek Dankort.
-liberalizacja gospodarki: to szczegolnie: jak nie pracujesz w Dani , nie
mozesz kupic tu mieszkania; na wiekszosci rynkow jest monopol: np farby
(malowalem mieszkanie): pare puszek do odmalownai 3 pokoi koszt przez to 2000
pln; przy zakupie samochodu, najnizszy podatek od rejectracji, 150% wartosci
auta; sklepy mogo byc otwarte od 10 do 18, w sobote do 15, w niedziele wszystko
zamkniete: w 99% knajp do wyboru 2 piwa: carlsberg i tuborg, ktory od 1975r
nalezy do... Carslberg-a

-rozwój społeczeństwa informacyjnego: internet to kolejny monopol: za 2 MB
place miesiecznie 400 dkk (ponad 200 PLN), na podlaczenie do sieci czekalem...
5 tygodni, bo TDC (taka dunska TPSA) ktore jest wlascicielem lacz, tak szybko
pracuje. poza tym podlaczaja siec od 8 do 17, ale nie powiedza ci o ktorej
przyjda, tylko podaje przedzial czasowy np miedzy 9 a 13: wiec znowu trzeba
brac wolne, zeby na nich czekac.
to juz w Bialorus ma mniej recznego sterowania i nakazow/zakazow niz w tym kraju

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,30,53918494,53918494,Polska_na_koncu_rankingu_konkurencyjnosci.html


Temat: Wakacje z butelka
No wlasnie - kiedys w Pewexie kupilam piwo amerykanskie ( moze australijskie?)
Bylo to tak cos ohydnego ze stwierdzilam ze musi byc zrobione chyba z
kukurydzy.Nie wiem czy to mozliwe? robi sie piwo z kukurydzy? W kazdym razie
utkwilo mi w pamieci.
Innym razem w Bulgarii na wczasach zrezygnowalam z piwa bo smierdzialo obora
zreszta tam szedl na plazy szampan i wodka wieczorem.
Teraz mieszkam w Belgii ktora slynie z piwa .Jest tu ok 1000 gatunkow ktore
rzeczywiscie bardzo roznia sie smakiem. Dla turystow polecam piwo typu kriek -
wisniowe oraz czeresniowe o ktorych ktos juz tu pisal . W tej serii mozna
rowniez dostac(w specjalnym sklepie) jagodowe z czarnej porzeczki malinowe
brzoskwiniowe itp .Warto sprobowac .Slynne sa piwa TRAPISTOW czyli robione w
zakonach -sa macne i w zasadzie wydaja sie bardzo geste ale to tez dla
smakosza ktory chcialby poprobowac i porownac.
Ja osobiscie poprobowalam wiele piw i najlepiej lubie take zwykle ok 5% alk -
czyli Viva Tuborg heineken krolewskie zywiec Jupiler Maes.... Ale to chyba
dlatego ze nie jestem smakoszem tylko piwoszem :-)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,524,2636241,2636241,Wakacje_z_butelka.html


Temat: Najlepsze piwa świata
quickstarter napisał:

> Piłem kiedyś tego "francuza" - w czerwonej puszce był? Przyznaję, smak nie do
> określenia jakiś nietypowy. Na dzisiejszy meczyk mam Tuborga (kupoiłem z
myślą
> o finale Duńczyków ;))

Ten mój był w małej brązowej buteleczce 0,3 z wypukłym "gostkiem co pije
piwo+chyba jakaś beczka jeśli dobrze pamietam" a nalepa tylko na szyjce butelki.
Chyba troche tego piwa kupiłeś skoro jeszcze je pijesz a Dania już w Domu :))
Co na finał? Dobrze że ja nie nakupiłem zbyt wiele "heńka";(

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,264,13482853,13482853,Najlepsze_piwa_swiata.html


Temat: jakie piwo lubisz
Ojoj, temat rzeka :-)

Z klasycznych polskich: Heweliusz beczkowy, Zywiec, Okocim. Generalnie nie
przpedam za pilsnerem.
Dalej ida: Hefeweizen bier, ktos juz u gory pisal. W Hicie po cos 6 PLN za
flaszke, genialne, tyle ze jak kupie to sie musze w domu nim dzielic :-((
Czerwony Tuborg i pare innych dunskich odmian: Giraffe, Elephant i temu podbne.
GUINESS!!!!! Ale tylko jedna duza szklane, potem moze isc cos innego. Nie
polecam natomiast zaraz po Guinnesie Zywca. Lepiej Heweliusza, a potem dopiero
Zywca. I nastepnego.
Generalnie wszelkie angloceltyckie ale i stout. Nie polecam natomaist
piwa "Belfast' produkcji Browaru Jablonowo Pomorskie :-)
Niestety nie znam jeszcze belgijskich ale slyszalem duzo dobrego.
Acha, jeszcze Northern Territory Bitter.
No i podstawowa zasada. Lokalna produkcja malych browarow. Zadnych irlandzkich
pilsnerow i australijskich paulanerow :-)
Jezu, chyba dzisiaj polece sie napic piwa..
Yacho, gratuluje pomyslu na watek :-)
B/Y
PS. jak chcecie sie przekonac jak ohydne jest EB, to idzcie do Maruchy do
Tawerny na Wybrzezu Wyspianskiego. Wypijcie na tarasie cztery beczkowe
Heweliusze i zakonczcie EB. Raz sprobowalem ... :-)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,72,1828113,1828113,jakie_piwo_lubisz.html


Temat: Australia - co sie tam dzieje
Tu Kanadolka. Piwo jest jakie tylko chcesz. Chmielowe Big Rock w zachodniej
Kanadzie jest calkiem niezle (najmocniejsze 7%). Takze niezle piwa z Kooteneys -
krotkie serie. Czasem popijam Guinessa na imprezach irlandzkich. Uzywam tez
czasem Okocim/Zywiec albo tez piwa europejskie takie jak
Heineken/Pilzner/Tuborg i wiele innych ktorych nie spamietam bo ekperymentuje,
takze piwa irlandzkie (kremowe). Na swieta np. kupilismy chyba z 10 roznych
rodzajow piw europejskich tak dla urozmaicenia po nartach (snieg jest
wspanialy). Takze meksykanska Korone ktora smakuje z limonkiem. Musze chyba
przestac kochac piwo bo niestety ma strasznie duzo kalorii co w polaczeniu z
dieta swiateczna jest zabojcze. Nie martw sie wiec o nas Kanadoli. Ja
cieszylabym sie gdyby nie bylo tyle pokus w tych monopolowych :-)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,44,753493,753493,Australia_co_sie_tam_dzieje.html


Temat: Alkohol w CRO
no coz - juz odpowiadam
1. piwo - jest tuborg , stella - co mnie milo zaskoczylo oraz browarki lokalne
typu Karlovacko, ozujsko - te lokalne trzeba koniecznie pic mocno schlodzone
2. Rakija - cudo - raczej pyszna - w zyciu nie powiem ze swinstwo - polecam
3. wino - no w sklepach w zeszlym roku juz byl pelny wybor ale dobre tez jest
"ichnie" - choc radze kupic najpierw mala butelczyne i sprobowac - bo badz co
badz to samogon
no i tyle
pozdrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,201,26423879,26423879,Alkohol_w_CRO.html


Temat: ceny ceny ceny ceny
Z tanich sklepow to jeszcze Rema 1000. W Oslo jeszcze Lidla chyba nie ma bo na
pewno dostalibysmy jakas reklamowke z poczta.
W Oslo bazarow nie ma ale sa sklepiki powadzne przez obcokrajowcow gdzie
warzywa sa o wiele tansze niz w norweskich sklepach. Obcokrajowcy maja tez
sklepy miesne, tzw.hallal butikk. Ceny sa tam tez inne niz w sklepach
norweskich.
Nie wiem o jakie warzywa ci chodzi jakbys mogl sprecyzowac byloby ok.
Chleb mozna kupic juz od ok 7 koron za bochenek-Rema 1000. Najdrozszy ok 30
koron. Nabial: Mleko2% okolo 9,50 koron, ser zolty Norvegia za kg 67 koron w
Coop moze byc drozszy. Maslo- margaryna za 400g od 12 do 15 koron zalezy od
marki. Coop ma swoja marke wedlin i 100g kosztuje ok 11 koron, natomiast ogolno
dostepne produkty Gilde 100g okolo 23-26 koron. Wedlina z drobiu jest w
przyblizonej cenie ale tez zalezy to od sklepu. Piwo Tuborg 0,33 l ok 10 koron,
Puszkowe zaleznie od marki ale gdzies od 22 koron. Proszki przeciwbolowe ok 35
koron wzwyz. Papierosy paczka 65 koron. Zupy w proszku od okolo 15 koron tez
zalezy od sklepu.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,10245,13573801,13573801,ceny_ceny_ceny_ceny.html


Temat: Turecki alkohol?? Da się to pic ???
wino niezłe, ale powyżej 10 euro/butelka, Turcja to mimo wszystko
kraj muzułmański i tradycje winiarskie mają bardzo krótkie, coś 30-
40 lat...tańsze wina są, delikatnie mówiąc, cierpkie i kwaśne...

najlepsze wina są z Kapdadocji...

piwo takie sobie, zimne na upeł może być, polecam Marmari, znacznie
lepsze od najpopularniejszego Efesa...w dużych marketach można kupić
piwa licencyjne - Tuborg, Stella, Beck's...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,660,80284600,80284600,Turecki_alkohol_Da_sie_to_pic_.html


Temat: Alkohol w Turcji /Alanya i okolice/
Alkohol mocny najlepiej kupić na bezcłówce w Polsce. Na miejscu można kupować
miejscowe piwo (np. Efes, Marmaris, licencyjny Tuborg). Jaki taki wybór piw
jest tylko w dużych marketach typu Migros. Afra, jak pamiętam, nie sprzedawała
alkoholu ze względu na zakaz religijny, może się to zmieniło. W małych
sklepikach jest w zasadzie tylko efes - niezły jak nam miejscowe warunki, ale
do polskiego piwa mu daleko. Ja lubiłem marmaris - jednak dośc trudno kupić to
piwo. Miejscowych win nie polecam, to jednak kraj muzułmański i nie mają tej
kultury i tradycji winiarskiej jak np. Grecja czy Włóchy. Jeszcze trochę czasu
im zajmie aby ich wino miało to "coś". Jeśli już to migros, tam wybór win jest
stosunkowo spory, w miarę "pijalne" zaczynają się od 5 euro w przeliczeniu za
butelke...

Raki jeśli ktoś to lubi można pić, dla mnie to jak samogon. Anyżówka też
specyficzna. Zagraniczne mocnealkohole są droższe niż w Polsce....

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,660,56216692,56216692,Alkohol_w_Turcji_Alanya_i_okolice_.html


Temat: Alara/Alara West/Alara Star czy ktos juz wrocil?
wycieczkę do kapadocji kupiliśmy u rezydentki organizator nazywa się akdem,
polska przewodniczka polska grupa, wycieczka trwa dwa dni trasa wynosi w sumie
1200 km , mankamentem jest to, że była to w dużej mierze typowo komercyjna
wyprawa, zwiedziliśmy oczywiście wszystko co należy, ale mnóstwo czasu
straciliśmy na wizyty w : winnicy z degustacją, wytwórni onyksu i biżuterii,
wytwórni ceramiki, i już nie pamiętam co, można było sobie wprawdzie kupić coś
ładnego ale wyobraż sobie 20 niezdecydowanych babek w każdym z powyższych
miejsc, strata czasu. wolałabym więcej poświęcić na to po co głównie tam
pojechaliśmy a tym czasem w miejscach zwiedzania byliśmy poganiani. ale warto
pojechać i zobaczyć te nieziemskie krajobrazy. teraz picie : ich piwo tuborg
chyba , dla mnie całkiem niezłe takie lekkie, najpopularniejszy drink dżin z
tonikiem, wódka z colą, wyrafinowanych drinków raczej nie robią, zachodnie
alkohole są dodatkowo płatne, + oczywiście raki ich narodowy trunek. Naszemu
ulubionemu barmanowi dawaliśmy codziennie napiwek, innym czasami, na odjezdne
też mu daliśmy troszkę więcej,wystarczy drobna sumka i będą szczęśliwi a ty
zyskasz dodatkowe przywileje, wybiorą ci dogodne miejsce, przyniosą drinka pod
palmę, ominie cię kolejka do baru itp. przy alarze jest taka malutka zatoczkowa
plaża schodzi się do niej po kamiennych schodkach i tam można sobie brać piwo
lub drinka na wynos, na dużą plażę nie można tego robić. A ty wybierasz się do
alary czy do star ?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,660,63705710,63705710,Alara_Alara_West_Alara_Star_czy_ktos_juz_wrocil_.html


Temat: Piwo!


| No nie mówię, owszem, najważniejsze gatunki raczej są, ale na moje
pytanie,
| czy jest możliwość ściągnięcia jakichs innych rodzajów, zza lady
dobiegło
| mnie "NIE" z gatunku tych "nie", które obdzierają z resztek złudzeń i po
| których odwraca się i wychodzi - co też uczyniłem.
| Nie lubię tego sklepu, nic na to nie poradzę :(

swego czasu miło tam pogadałem ze sprzedawcą podczas zakupu Tuborga do
spróbowania  - całkiem niezły  zresztą,  a rozmowa dziwnym zbiegiem
okoliczności zeszła na Herbowe, które w okresie promocji puszka za 2
przywozili do sklepu jeszcze ciepłe, i ponadto podobno robione z
koncentratu
sic

a w pubach to niestety taką wode z tych beczek leją że sam nie wiem gdzie
gorsze, polecam w pubie kupić pyfko z nalewaka i porównać jego smak i moc
%
ze świerzo otwartym butelkowym

zdrówko
hej
jjT


Ostatnio rzeczywiście wybitnie chrzczone jest w knajpach (a zresztą i nie
ostatnio ;)). Najgorsze wspomnienia mam z "Gryfu" - jak mi dali portera
żywieckiego, to nie wiedziałem czy to piwo z wodą czy woda z piwem. Na mój
gust to wlali za dużo wody i ratowali procenty podlewając spirytusem ;) Ble.
Aha, jeszcze jedno: nie kupujcie w andergrandzie pilsnera beczkowego, bo
skisło! Musiałem wymieniać - całe szczęście że barman był człowiekiem i
przeprosił (co się ostatnio nieczęsto zdarza). w ogóle nie warto kupować
beczkowego, które mało nalewane, bo większe prawdopodobieństwo, że zepsute
dostaniesz.
A tak w ogóle, to qmpel ze Słowacji (a tam sie znają na piwie) mówił, że u
nich w barach to jest obowiązek cotygodniowego płukania wszystkich rurek w
kranie, bo brudne rurki powodują zgorzknienie smaku browca. Ciekawe, czy u
nas tak robią? Śmiem wątpić.


Źródło: topranking.pl/1112/piwo.php