gdzie sprawdzić numer statystyczny choroby

RAWICZ.8log.pl | Strona: 19.html

Temat: Czy mykoplazma może "powrócić" w ciągu kilku miesi
Dziękuję za słowa poparcia. Wiem, że wielu osób nie muszę zapewniać, że jestem lekarzem. Co do Addi'ego, to wiem w czym jest sprawa. I nie zamierzam tutaj udowadniać, że jestem lekarzem i nic nie da nawet skan mojego prawa wykonywania zawodu, nr statystyczny, moje zapewnienie, że jestem zarejestrowany na portalu medycznym esculap, w firmie Heel. Jak ktoś ma ciasne poglądy, to jego problem.
Co do homeopatii, to wiem, jak lekarze odnoszą się między sobą do tych, którzy ją stosują. Ale no comment...
Co do zaś powtarzalnych nazw leków, to wystarczy sprawdzić, że te schematy powtarzają sie w sprawach o dużym podobieństwie - problemy z odpornością, przewlekłe infekcje, antybiotykoopornoość. Żeby cokolwiek wiedzieć o lekach firmy Heel, trzeba czytać kwartalnik Medycynę Biologiczną. I nie tylko, bo doświadczenie praktyczne z nimi mam, blisko 8 letnie. Są to leki złożone i mają zastosowanie w wielu nie tylko jednostkach chorobowych, ale wręcz ogólnie pojętych problemach zdrowotnych. Podam przykład tylko zastosowania jednego leku Traummel S:
skręcenia, zwichnięcia, krwiaki, złamania, wstrząśnienie mózgu (wspomagająco). Lek może być również stosowany
w przypadkach pourazowych lub pooperacyjnych obrzęków i wysięków oraz w procesach
zapalnych i zwyrodnieniowych dotyczących różnych organów i tkanek, w tym wątroby
oraz narządów ruchu. Korzystne efekty stosowania Traumeel S obserwowano w
przypadkach astmy oskrzelowej, zapalenia wyrostka rylcowatego, zapalenia kaletek
maziowych, zapalenia okołostawowego stawu ramienno-łopatkowego, stanów
zwyrodnieniowych stawu biodrowego, kolanowego i małych stawów, chorób tkanek
przyzębia, parodontozy, ropni kieszonek dziąsłowych, oparzeniach. I nie jest to majaczenie firmy Heel, tylko poparte badaniami wykonanymi w Polsce w latach 90 - tych w renomowanych klinikach m.i. Poznaniu.
A więc nie jest dziwne, że w wielu wątkach się powtarza, podobnie jak Echinacea compositum SN.
Pozdrawiam wszystkich pozytywnie myślących :):)
Źródło: commed.pl/viewtopic.php?t=5027



Temat: Konferencja naukowo- szkoleniowa nt. boreliozy- Łagów
Konferencja była skierowana głównie do lekarzy medycyny pracy, na których spoczywa ciężar orzekania o chorobie zawodowej. W kontekście leśników, zawodowo narażonych na zachorowanie na boreliozę, tematyka skupiała się głównie wokół orzecznictwa w tej chorobie, a w zasadzie wokół dylematów, związanych z wejściem w życie rozporządzenia Rady Ministrów z 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 105, poz. 869). Zgodnie z tym rozporządzeniem jednostkami orzeczniczymi I stopnia są poradnie chorób zakaźnych wojewódzkich ośrodków medycyny pracy albo przychodnie i oddziały chorób zakaźnych poziomu wojewódzkiego. Rozporządzenie to wymusiło więc powołanie poradni chorób zakaźnych przy wojewódzkich ośrodkach medycyny pracy.

Natomiast do konsultacji społecznych trafił projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie specjalizacji lekarskich niezbędnych do wykonywania orzecznictwa w zakresie chorób zawodowych.Zgodnie z nim orzeczenia o chorobach zawodowcyh będą mogli wydawać lekarze ze specjalizacją II stopnia lub tytułem specjalisty w dziedzinie: medycyny pracy, medycyny przemysłowej, medycyny morskiej i tropikalnej, medycyny lotniczej, medycyny kolejowej oraz medycyny transportu. Dodatkowo w zakresie chorób zawodowych zakaźnych i pasożytniczych orzecznictwo wykonuje lekarz specjalista w dziedzinie chorób zakaźnych albo lekarz specjalista w dziedzinie medycyny pracy lub medycyny przemysłowej, z uwzględnieniem opinii lekarza specjalisty chorób zakaźnych.

Rozmowy w kuluarach dotyczyły głównie trudności diagnostycznych w boreliozie, a także zawodności stosowanego leczenia- lekarze medycyny pracy na co dzień w swych gabinetach spotykają chorych, którzy byli leczeni z powodu boreliozy, jednak mimo leczenia nie osiągnęli powrotu do zdrowia, a stan ich zdrowia systematycznie się pogarsza.

Do udziału w konferencji zostałam zaproszona przez Organizatorów- poproszono mnie o przygotowanie wystąpienia na temat: "Trudności z okresie diagnozowania i leczenia boreliozy- doświadczenia chorych". Postanowiłam wykorzystać fakt, że moimi słuchaczami będą lekarze i przedstawić temat oczyma poszukującego wiadomości pacjenta. Założenie było proste- przedstawić różnice, kontrowersje, wspomagając się dostępnymi, przykładowymi publikacjami. Tytułowe trudności miały dotyczyć podjęcia decyzji- jak diagnozować oraz jak leczyć boreliozę oraz inne choroby odkleszczowe w sytuacji, kiedy nie ma jednoznacznych danych, a mamy przecież prawo wyboru opcji.

W swoim wystąpieniu odniosłam się na początku do tworu, jakim jest E-pacjent oraz dr Google, a także do internetu jako źródła wiedzy medycznej. Następnym punktem rozważań była "nadrozpoznawalność" boreliozy- jako, że wielu chorych, którzy zgłaszają się do lekarzy z sugestią boreliozy u siebie, słyszy właśnie takie stwierdzenie. Ta rzekoma nadrozpoznawalność upadła jednak wobec nieubłagalnych statystyk - danych oficjalnych z wybranych powiatów w Polsce i terenów przygranicznych, no i wybranych państw Europy Zachodniej... Mamy podobny % zarażonych borelioza kleszczy, a mimo to w oficjalnych statystykach na boreliozę zapadamy rzadziej, niż statystyczny Europejczyk... Wniosek z tej części- borelioza nie jest taka rzadka, na jaką jest kreowana...

W kolejnych minutach swojej wypowiedzi odniosłam się do diagnostyki boreliozy- porównałam zalecenia polskie z zaleceniami europejskiej organizacji EUCALB. Wniosek- Polska nie leży w Europie, a więc "nasza" borelioza nie może być seronegatywna... W tej części przywołałam także polską publikację "Borelioza. Dlaczego diagnostyka jest taka trudna?", wskazując na możliwe przyczyny seronegatywności w boreliozie, no i brak metody diagnostycznej- wystarczająco czułej i specyficznej. Porównałam w tym miejscu możliwości diagnostyczne boreliozy z tymi, jakie dotyczyły m.in. SM czy kiły późnej w okresie, kiedy metody diagnostycznego potwierdzenia choroby nie były wystarczające. Mimo braku metody diagnostycznej, ludzie chorowali. Bo o tym, że ktoś choruje, nie świadczą wyniki badań, ale przede wszystkim zaburzone funkcje organizmu, które nie zawsze jesteśmy w stanie sprawdzić, bo dostępne metody na to mogą jeszcze nie pozwalać.

Następnie odniosłam się do patogenów, przenoszonych przez kleszcze- na podstawie publikacji naukowych z badań kleszczy starałam się wskazać, czym- oprócz boreliozy- może nas zarazić ten pajęczak. A na podstawie publikacji o współistniejących koinfekcjach u osób chorujących na boreliozę, próbowałam dowieść, że zarażenie kleszczy różnymi patogenami powoduje przeniesienia tego zarażenia także i na człowieka... Niestety, takiego spojrzenia nie podzielają ani autorzy polskich zaleceń, ani z EUCALB, gdyż nie ma w nich mowy o możliwych towarzyszących innych infekcjach odkleszczowych.

W kolejnej części mojego wystąpienia odniosłam się do sytuacji w Rosji- powołałam się na zalecenia Naczelnego Lekarza Rosji wskazujące, że borelioza i inne choroby przenoszone przez kleszcze, stanowią poważny problem zdrowotny w Rosji. A my do Rosji wcale nie mamy daleko...

cdn...
Źródło: kleszcze.edu.pl/viewtopic.php?t=203