gdzie załatwić kopię świadectwa maturalnego

RAWICZ.8log.pl | Strona: 19.html

Temat: brak świadectwa maturalnego
Użytkownik Budzik napisał:


jezeli zalezy na czasie to próbować wszystkiego - próbować złożyć papiery
bez swiadectwa, obiecać swiadectwo donieść (moze wysłac poczta za
potwierdzeniem jak beda ze złozeniem osobistym jakies wielkie problemy???)
Nie wiem, moze na studiach została kopia swiadectwa i bedzie szybciej
wyciagnać???
A do liceum dzwonić, pismo oczywiscie wysłać od razu i prosić o jak
najszybsze załatwienie sprawy!!!


Sprawa chyba będzie miała pomyslny finał. Kolezanka ma juz obiecany
duplikat, stare liceum okazało sie przyjazne absolwentom.
Pani w CKU okazała sie też w końcu ludzka, przyjeła papiery pod
warunkiem że do 15 września koleżanka doniesie świadectwo. Ale trzeba
była nad baba troche popracowąc i głowę jej nasuszyć.

Dobrze wiedziec na przyszłośc, może mnie też kiedys będzie świadectwo
maturalne jeszcze porzebne a za chiny ludowe nie wiem gdzie jest (pewnie
ma je moja matka która pełni rolę rodzinnej archiwistki :-) )

        Maddy


Źródło: topranking.pl/1854/brak,swiadectwa,maturalnego.php


Temat: studia w Niemczech - uzyskane doswiadczenia
dalla napisała:

> Egzamin na letmni semestr jest na ogol w kwietniu, a papiery trzeba zlozyc do
> polowy stycznia.
> nalezy przeslac kopie swiadectwa maturalnego przetlumaczonego na niemiecki
> (tlum.przysiegle), ewen. dyplom uczelni, jesli posiadasz (tez tlum.), 2 zdjecia
>
> i wypelniony formularz, ktory sie otrzymuje na uczelni.
>
> wejdz na strone www.daf.uni-freiburg.de
> tam powinny byc wszystkie wymagania!
>
> Dalla


Dzieki, za info, ale mnie interesuje troche co innego. Ile zajmuje czasu zalatwienie spraw konsularnych, z Waszych
doswiadczen. Przecietnie. Jeszcze jedno pytanko: Czy zaswiadczenie o stanie konta (500 Euro na miesiac, o ile
pamietam) musi pochodzic z krajowego, czy z niemieckiego banku? Jak to najplepiej zalawic, aby w konsulacie sie nie
czepiali?
Rafal
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,516,3044411,3044411,studia_w_Niemczech_uzyskane_doswiadczenia.html


Temat: Nie wiem co robic
jana nie lam sie tak szybko, na biurokracje zawsze jest jakas rada.

Jak masz mozliwosc, skocz do sekretariatu/dziekana twojej uczelni, gdzie
studiowalas filogie, popros o wystawienie takie durnego papierka

"Niniejszym zaswiadcza sie, ze na nasza uczelnie na kierunek filogia xy
przyjmowani sa wylacznie kandydaci posiadajacy swiadectwo maturalne"
Wysliszech im ten papier wraz z wlasnym dokladnym tlumaczeniem oraz z kopia
ukonczenia wyzszej uczelni.
W miedzyczasie zalatwisz kopie matury i doslesz, nawet jak bedzie po czasie.
Jak by cos marudzili, ze bylo nie na czas i cie "odrzuca", to zawsze bedziesz
miala dobra podkladke na odwolanie. Nie sadze jednak zeby cie odrzucili, bo to
by oznaczalo jeszcze wiecej pracy.
Od biedy skopiuj jeszcze odpowiedni fragment ustawy o szkolnictwie
wyzszym/regulaminu twojej uczeli/whatever, w ktorym jest napisane, ze podstawa
do przyjecia na studia wyzsze magisterskie jest w polsce posiadanie swiadecgwa
dojrzalosci. To bedzie swego rodzaju dowod konkludentny.
Podsumowujac: biurokraci potrzebuja jakis w miare wiarygodny papier na
poczatek, reszte doslesz

A swoja droga jestes sierota, ze w takiej chwili dopiero odkrywasz, ze posialas
swiadectwo! Sorry za bezstanie ;-)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,9,57256426,57256426,Nie_wiem_co_robic.html


Temat: Beglaubigung polnischer/deutscher Dokumente
walterze
bylam glabem przyjezdzajac do niemiec bowiem mialam tylko uwierzytlenione
przetlumaczenie dokumentow i ich oryginaly. Nie mialam uwierzytelnionych kopii.
W sekretariace sami wyslali mnie do copyshopu zebym zrobila kopie, oni porownali
to z org. wstawili swoja pieczatek ze wierze i sprawa byla zalatwiona. Pewnie
jak widac nie wszedzie tak robia ale na moim uniwerku obojetnie w ktprym
sekretariacie tak robili - i tak uwazam ze to straszna biurokracja bo w icagu
calych studiow nusialam im 4 razy dawac kopie tlum. swiadectwa maturalnego -
ciekawe po co im ich tyle. skoro mnie przyjeli na uniwerek to chyba wlasnie min
na pĂźodt. tego swiadectwa...

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,10001,21277576,21277576,Beglaubigung_polnischer_deutscher_Dokumente.html


Temat: Będziemy mieli społeczeństwo informacyjne...
In article <bn6gtp.3vv7fr@roses.of.many.colours,
 "Paweł 'Róża' Różański" <ro@friko2.onet.plwrote:


Jarek Spirydowicz <jar@spam-precz.kurier.szczecin.plwrote in
news:jareks-5467BF.12571722102003@gw1.news.tpi.pl:

| W uproszczeniu: Immanentną cechą OS jest możliwość uruchamiania na
| nim programów służących do różnych celów (w tym na desktopie odbioru
| poczty). Jeśli producent zabrania uruchamiania programów do
| odbioru poczty to:
| 1. Jest monopolistą (i dalej ciągniemy z prawa antymonopolowego)
| lub 2. Nie sprzedaje OS (i wtedy umowa jest nieważna, gdyż klient
| został celowo wprowadzony w błąd).

| I sąd odracza rozprawę do czasu dostarczenia przez Twojego
| adwokata świadectwa maturalnego, dyplomu oraz zaświadczenia (czy
| co tam jest) o pomyślnym odbyciu aplikacji. Oczywiście kiedy
| sędzia już przestanie się śmiać.

| 1. System nazywa się JarekKOS (nie mylić z JarekOS), na razie są
| dwie kopie - moja i ta w sklepie.

 Co to ma do rzeczy?


To jest a propos ciągnięcia z prawa antymonopolowego. Myślę, że załatwia
sprawę.


 Jeśli system nie działa z programami do poczty (bo np. brak obsługi
urządzeń sieciowych) - OK. Jeśli licencja zabrania prób ich
uruchamiania - nie OK. IMO oczywiście.


System działa, ale te programy go psują, a ja nie chcę, żeby przez
jakieś wytwory niedouczonych konkurentów mój produkt tracił dobre imię.
Uczciwie Cię o tym uprzedziłem, wiedziałeś, co kupujesz i na jakich
warunkach.


| jeśli o mnie chodzi, to
| mam jakieś takie wrażenie, że w ogólnym przypadku nie musi
| pozwalać na uruchamianie jakiegokolwiek programu użytkownika, ale
| ja prosty pismak jestem.

 Ale to chyba nie wynika z licencji, tylko z budowy systemu, prawda?
Zresztą nawet na 'komórkach' (przynajmniej niektórych) można uruchomić
aplikacje użytkownika.


To nie ma nic do rzeczy. Próbujesz twierdzić, że zostałeś wprowadzony
przez sprzedającego w błąd, bo OS bez możliwości odbioru poczty to nie
OS. Obawiam się, że masz problem :)


| Cenę ustala sprzedawca. Klient może się targować, może towaru nie
| kupić, ale nie może _żądać_, żeby ćwiartka kosztowała mniej niż
| pół litra. A właściwie - żądać to sobie może...

 Jeśli producent jest jeden, to może zrobić jeszcze jedną rzecz...
Znaczy nie wiem, czy dokładnie on, czy może specjalny urząd, ale może.


Jesteś pewien, że specjalny urząd może zmusić jedynego na rynku
producenta samochodów do sprzedawania modeli bez silnika po obniżonej
cenie?


Źródło: topranking.pl/1331/bedziemy,mieli,spoleczenstwo,informacyjne.php


Temat: Do Pani Malgorzaty Sobolewskiej. Prosze o pomoc !
Bardzo szczegółowych informacji na ten temat może udzielić tylko osoba, która
aktualnie studiuje/uczęszcza na kurs w RFN. Proszę zajrzeć do wątku 91.
Ja mogę podać Panu tylko ogólne informacje,nie jestem w temacie.

WARUNEK STUDIÓW NA WYŻSZEJ UCZELNI
1. Cudzoziemiec można podjąć studia w Niemczech jeżeli:

A. ma świadectwo liceum ogólnokształcącego
B. ukończył co najmniej 1 rok studiów w Polsce na wszystkich kierunkach.
C. jeżeli ukończył inną szkołę niż L.O./ technikum ,liceum zawodowe/ musi
chodzić rok do Studienkolleg, aby zdać FeststellungsprĂźfung,
potwierdzający „nadawanie się” na studia. Przedmioty są
zgrupowane „fakultetami”, grupa przedmiotów na studia techniczne, humanistyczne
itd. Trzeba mieć udokumentowaną znajomość języka. Najpierw jest test wstępny.
Na zakończenie roku egzamin FeststellungsprĂźfung. Student Studienkolleg nazywa
się Studienkollegiat.

WIZY

I. Tzw. Schengenvisum

1.Studienbewerbervisum, dla kandydatów chcących się jakby zorientować, co gdzie
i jak. W ambasadzie kandydat musi udokumentować:
A. prawo do studiowania w Niemczech, czyli świadectwo dojrzałości
B. gdzie już ewentualnie studiował
C. zaśw. o umiejętnościach językowych albo info o planowanym kursie w
Niemczech
D. dowód zabezpieczenia finansowego
E. 5.ubezpiecznie

Wiza Studienbewerbervisum udzielana jest na czas: 3 miesiące. Jeżeli ktoś po 3
m. dostał się na studia, to zamienia to na miejscu w Niemczech w
AusländerbehÜrde na Aufenthaltsbewillingug zu Studienzwecken /zezwolenie na
pobyt w celach odbycia studiów, do dwóch lat/
albo może przedłużyć na miejscu w Niemczech w AusländerbehĂśrde na
Aufenthaltsbewillingug o 6miesięcy, jeżeli tyle jeszcze potrzebuje, aby dostać
się na studia.

2. Sprachkursvisum dla osób chcących uczęszczać na kurs językowy, na 3
miesiące /Schengenvisum/ lub 6 miesięcy /Nationalvisum/. Jeżeli ktoś chce po
kursie językowym pozostać w Niemczech i studiować, musi to o d r a z u
podać we wniosku. Jeżeli nie poda a chce studiować, musi wyjechać fizycznie z
Niemiec i złożyć ponownie wniosek o wizę.
Przy staraniu się o tę wizę należy udowodnić finansowanie i ubezpieczenie.

II. Tzw. Nationalvisum /przy pobycie ponad 3 miesiące do 1 roku/

1. Studienvisum wiza dla odbywających studia w Niemczech. Należy:
1. przedłozyć Zulassungsbescheid /decyzja o przyjęciu na studia/
niemickiej uczelni
2. lub powyższe można zastąpić przez Bewerberbestaeätigung / potwierdzenie
ubiegania się o miejsce na studia/ lub Bescheinigung der Hochschule lub
Studienkollegs /zaświadczenie wyższej uczelni lub Studienkolleg/ i że obecność
osoby w Niemczech jest niezbędna w celu załatwienia formalności związanych z
przyjęciem. To B. potwierdza,że wniosek kandydata o przyjęcie na studia został
sprawdzony i są dobre widoki na przyjęcie.
3. ubezpieczenie zdrowotne
4. dowód finansowania, w wysokości ok. 466 euro miesięcznie, rocznie 6136
euro poprzez: informacje o przychodach rodziców osoby, zobowiązanie osoby wobec
ambasady, że będzie finansować, kwota na zablokowanym koncie w Niemczech,
poręczenie bankowe instytucji niemieckiej, przyznane stypendia. W różnych
landach mogą żądać różnych.
5. zaświadczenie o znajomości języka /jeżeli osoba ma/
6. zaświadczenia, o odbytych studiach/zaliczonych latach studiów/w Polsce

Wiza jest ważna 3 miesięce albo rok albo inaczej. W zależności od decyzji
ambasady.

WJAZD DO NIEMIEC DO 3 MIESIĘCY

Ogólnie można przebywać w Niemczech bez wizy do 3 miesięcy oraz poinformować
się na miejscu o studiach. W każdym przypadku należy jednak ponownie opuścić
Niemcy i uzyskać wizę /jak powyżej/ . Nie można podjąć studiów jako turysta.

PRACA W NIEMCZECH
Osoby studiujące w Niemczech mają prawo do legalnej pracy w wymiarze 90 dni
rocznie.

DOWÓD ZNAJOMOŚCI JĘZYKA
Do Studienkolleg są niższe wymagania i można przedstawić np. zaświadczenie o
odbytych kursach na poziomie Mittelstufe II lub np. zdanej matury z języka
niemieckiego. Wyższe uczelnie żądają DSH, DaF /minimum 16 pkt, Niveau 5, ważny
2 lata/ lub kompatybilnego, też zależy od kierunku i uczelni /np. kierunki bez
NC, czyli bez ograniczenia miejsc mogą zadowolić się samym zaświadczeniem o
odbytym kursie/. Jeżeli kandydat przystąpił w Niemczech do egzaminu DSH i go
nie zdał, nie będzie przyjęty na studia. W Berlinie na Freie Universität jeżeli
nie zdał ale ma 50% punktów z każdej częsci, może studiować i chodzić przez
max. dwa lata na kurs dokształcający i potem zdać DSH.

Bardzo tanie oferty kursów językowych mają Volkshochschulen /wątek nr 61 /.

Jeżeli Pana celem jest nauczyć się niemieckiego przed egzaminem DSH i studia,
to tańsze są kursy w Polsce. Jeżeli celem jest legalny pobyt, to same studia na
wyższej uczelni w Niemczech też kosztują pewną sumę /składka co semestr np. na
kopie/ , ubezpieczenie też trzeba płacić prywatnie + pobyt.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,516,4119122,4119122,Do_Pani_Malgorzaty_Sobolewskiej_Prosze_o_pomoc_.html


Temat: Kandydaci na studia przymusowymi klientami nota...
Czas wydorośleć
Szanowni nowi posiadacze ,,Świadectwa dojrzałości'',

Jak sama nazwa wskazuje, dokument, który niektórzy z Was otrzymali po uzyskaniu
pozytywnej oceny prac maturalnych ma świadczyć o dojrzałości człowieka.
Dojrzałości między innymi w podejmowaniu ważnych życiowych decyzji. Jedną z
takich decyzji jest podjęcie studiów wyższych i wybór dalszej drogi życiowej.

Jak zatem ma wyglądać ta decyzja - 5 kierunków studiów na które składacie
dokumenty? 5 uczelni w 5. różnych miastach, w których chcecie studiować?

Gość, który podpisał się jako CZLOWIEK myli pojęcia: godność człowieka nie
polega na ułatwianiu mu życia kosztem utrudniania tego życia innym, wolność
wyboru to nie popieranie osób niemogących podjąć ważnych decyzji.

Spójrzmy na cały problem z dwóch innych stron.
Strona 1. Inni kandydaci.
Załóżmy, że każdy składa dokumenty na 5 różnych kierunków studiów. Studiował
będzie oczywiście na jednym (studiowanie na 2. kierunkach jednocześnie jest
realne dla 0,001% bardzo zdolnych studentów).
Skoro tak, to znaczy, że z 4 kierunków musi w jakimś momencie zrezygnować. Tylko
skąd i kiedy ma się o tym dowiedzieć uczelnia. Przecież wszystkie uczelnie,
wydziały prowadzą rekrutację mniej więcej w tym samym czasie, a uczelnie są
jednostkami całkowicie niezależnymi i samorządnymi. Oznacza to, że kandydat może
być jednocześnie ,,przyjęty'' na kilka kierunków, ale wówczas inni kandydaci, ze
słabszymi wynikami z egzaminów maturalnych będą musieli z tych samych kilku
kierunków zrezygnować i szukać czegoś innego, podczas gdy w październiku okaże
się, że nie wszyscy, którzy złożyli kopie dokumentów podejmą naukę i wolne
miejsca pozostają - strata dla niedoszłych studentów i uczelni!
Najbardziej poszkodowani zostają ci, którzy musieli zrezygnować z miejsc, które
i tak okażą się nieobsadzone!
Może się zatem okazać, że część osób nie będzie mogła podjąć studiów mimo, że
miejsca pozostaną nieobsadzone.
Doświadczenia lat poprzednich uczą, że większość osób nie informuje uczelni o
tym, że nie będzie na niej studiować, bo wybrało inny kierunek.
Oczywiście sprawę tą można załatwić administracyjnie i obciążyć kandydata
kosztami nierozpoczętych studiów jeśli nie poinformuje o rezygnacji w czasie
procesu rekrutacyjnego. Takie rozwiązanie wymagałoby sądzenia się przez uczelnie
z nieuczciwymi kandydatami (uczelnie otrzymują przecież dotacje państwowe na
kształcenie konkretnej ilości studentów a nie na utrzymywanie kierunków studiów,
brak studenta = brak dotacji). Sąd nie jest to dobrym rozwiązaniem dla żadnej
ze stron.

Strona 2. Organizacja pracy uczelni.
Duże uczelnie kształcą w tej chwili po kilkadziesiąt tysięcy studentów. Można
się zatem spodziewać, że na najlepsze z nich kandyduje po kilkanaście tysięcy osób.
(dokładne liczby można sprawdzić w działach nauczania).
Wykonanie poświadczenia zgodności jednego świadectwa (przeczytanie i porównanie
dokumentów, złożenie podpisu, przybicie pieczątki + grzeczności) musi trwać
kilka minut, załóżmy, że jest to 5 minut (od wejścia do wyjścia kandydata z
pokoju). 5 minut * załóżmy 15000 kandydatów = 75000 minut = 1250 roboczogodzin =
156 dniówek pracy, żeby cały proces przeprowadzić w ciągu załóżmy 10 dni
roboczych trzeba do tego zadania oddelegować 15 pracowników posiadających
imienne pieczątki (wyżsi urzędnicy). Całkowity koszt (płace z podatkami i
składkami) takiego poświadczania dla naszej przykładowej uczelni to 1250 h *
12,5 zł = ok 15 000 zł! Nie mówiąc już o tym, że te osoby muszą w tym czasie
zajmować się tylko poświadczaniem świadectw i nie mogą jednocześnie uczestniczyć
w pozostałych czynnościach procesu rekrutacyjnego ani w innych pracach uczelni
(uczelnie poza kształceniem studentów zajmują się też pracami naukowymi, które
trzeba obsługiwać, a w czasie przerwy w zajęciach odbywają się także praktyki
studenckie, które też ktoś musi obsługiwać).
Proces rekrutacyjny musi zostać zakończony najpóźniej na początku września, bo
studentów trzeba jeszcze podzielić na grupy, ułożyć plan zajęć dla nauczycieli i
studentów oraz dokonać rezerwacji sal wykładowych i laboratoryjnych itd.
Ponieważ nauczyciele mogą korzystać z urlopów tylko wtedy, kiedy nie prowadzą
zajęć dydaktycznych, egzaminów ani praktyk (czyli praktycznie w lipcu lub
sierpniu), to cały proces rekrutacyjny jest bardzo skomplikowany organizacyjnie.

Problem ten można byłoby rozwiązać, gdyby wszystkie uczelnie w Polsce (prywatne
i państwowe) stworzyły jeden elektroniczny system rekrutacji, w którym kandydat
określałby priorytety kierunków na które kandyduje. Nie wydaje się żeby
stworzenie takiego systemu było możliwe - uczelnie musiałyby zrezygnować z
części swojej niezależności, trzeba by stworzyć jakieś centralnie biuro
rekrutacji na uczelnie polskie (a może i europejskie), nie można też zapominać,
że uczelnie konkurują między sobą o studentów.

Jedynym praktycznym rozwiązaniem wydaje się być system zezwalający na złożenie
dokumentów w lipcu na jeden kierunek i dodatkową rekrutację na nieobsadzone
kierunki we wrześniu. Takie rozwiązanie wymaga jednak poważnego potraktowania
decyzji o wyborze kierunku studiów - wybór wymagałby od kandydata dogłębnej,
dojrzałej analizy szans na uzyskanie wymarzonego indeksu. Niestety uczelnie w
walce o studentów traktują kandydatów jak małe dzieci i nie wymagają od nich
podjęcia jasnej, trudnej decyzji.

Pozdrawiam dojrzałych i zdecydowanych,
J.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,760,45269664,45269664,Kandydaci_na_studia_przymusowymi_klientami_nota_.html