gdzie zrobić kurs pilarza Śląsk

RAWICZ.8log.pl | Strona: 19.html

Temat: Ruch w prasie...
" />
">http://www.sportslaski.pl/Ruch-sprowadzi-brazylijczyka-w-miejsce-pilarza,sport-slaski,23087,info.html

Kierunek-Brazylia

FabrĂ­cio Eduardo Souza-srodkowy ofensywny pomocnik:
http://www.youtube.com/watch?v=UlHjX4zUY_c

Tylko się z tego wszystkiego śmiejemy - mówi trener Ruchu Chorzów Waldemar Fornalik, który jeszcze niedawno miał "zgrzyt" z Michałem Probierzem, szkoleniowcem Jagiellonii Białystok.

W niedzielę po raz kolejny na przeciw siebie staną dwaj trenerzy, których losy przez lata się przeplatały. Spotkali się jeszcze jako piłkarze. Później wspólnie zasiadali na ławce trenerskiej, a latem tego roku razem polecieli analizować mistrzostwa świata w RPA. Od jakiegoś czasu rywalizują ze sobą prowadząc różne zespoły.

Bratnia Cicha

- Nasza znajomość rozpoczęła się w Ruchu (gdzie Probierz trafił ze szkółki Gwarka Zabrze, po tym jak w dwóch meczach przeciwko chorzowianom strzelił 4 bramki i zaliczył 2 asysty - przyp. red.). Jerzy Wyrobek i Albin Wira szybko skontaktowali się z rodzicami i po dwóch tygodniach byłem już przy Cichej - wspomina Michał Probierz. Wówczas w obronie ‟Niebieskich” już od lat grał Waldemar Fornalik. - Znaczył w klubie wiele. Waldek był bardzo pozytywną jednostką, a ja, młody, próbowałem się przebić do składu - dodaje obecny szkoleniowiec Jagiellonii. - Od początku Michał pokazał się jako ambitny, charakterny zawodnik. Zresztą dzięki temu daleko zaszedł, a wszystko jeszcze przed nim - komplementuje kolegę Fornalik.


Wtedy ich drogi skrzyżowały się po raz pierwszy i... - Od tego momentu, co rusz gdzieś się spotykamy. Działając razem, jak w przypadku, gdy byłem asystentem Waldka w Górniku Zabrze, lub po przeciwnej stronie barykady. Ale też prywatnie, gdyż cały czas utrzymujemy ze sobą kontakt. Nie ma tygodnia żebyśmy ze sobą nie rozmawiali - mówi Probierz. - Przed niedzielnym spotkaniem mamy ‟ciszę przedwyborcząĂ˘Â€Â - zauważa Fornalik. Jego kompan zdradził jednak, że i w tym tygodniu obaj trenerzy też się kontaktowali. - Oczywiście w prywatnych sprawach - zaznacza z uśmiechem Probierz, który mieszkając w Łodzi, gdy Fornalik prowadził Widzew, często wpadał do klubu na kawę, aby ‟poplotkować” z kolegą. - ‟Małą czarnąĂ˘Â€Â w niedzielę również wychylimy - przyznaje Fornalik.

Zaczął za młodu

Swój trenerski warsztat Probierz ‟rozpocząłĂ˘Â€Â w Górniku. - Opiekował się młodzieżą. Zauważyłem jego zapał i entuzjazm do pracy - przyznaje Fornalik, który wziął szkoleniowca pod swoje skrzydła. - Michał zobaczył wszystko od kuchni i później wyfrunął z gniazda. Czy ma coś w sobie ze mnie? Myślę, że każdy trener ma swoją filozofię i nie ma mowy o tym, że w jakiś sposób go ukształtowałem - tłumaczy opiekun chorzowian. Trudno się nie zgodzić z tymi słowami, gdyż Probierz przygodę z ‟trenerkąĂ˘Â€Â rozpoczął już w wieku 22-lat! Grając w Niemczech zrobił pierwszy kurs. - Wiedziałem, że to zawód, który chciałbym uprawiać w przyszłości - przyznaje. Po powrocie do Polski prowadził drugoligową drużynę futsalu w Chorzowie, aby później trafić właśnie do Zabrza. Cały czas się doszkalał i gdy z powodu kontuzji zakończył karierę piłkarską, miał ukończone niemal wszystkie kursy.

Zgrzyty były

Dobre stosunki obu panów były wiosną wystawione na próbę. Po majowym meczu Jagiellonii z Ruchem padło sporo ostrych słów. W starciu z Thiago Cionkiem ucierpiał Andrzej Niedzielan, przez co nabawił się ponownego złamania kości jarzmowej. ‟Bandytyzm na oczach sędziego” - tak ówczesny snajper Ruchu zatytułował wpis na swoim blogu. - Potrafię odróżnić ‟zabłąkanąĂ˘Â€Â rękę, potrafię odróżnić przypadkowe uderzenie łokciem (...) od uderzenia celowego - napisał Niedzielan. - Było wtedy sporo emocji. Piłkarze Ruchu zajęli się sędziowaniem, a nie graniem. Zresztą w Chorzowie zawsze wywierają presję na arbitrach - stwierdza dziś Probierz. Jednak to właśnie jemu Fornalik zarzucił wtedy takie zachowanie. - Niestety, styl preferowany przez Michała miał dominujący wpływ na decyzje sędziego. Stwierdzę wręcz, że Piotr Siedlecki bał się Michała - powiedział po spotkaniu trener Ruchu. - Byłem asystentem Waldka, to się nauczyłem żywiołowo reagować na ławce - kontruje dziś z uśmiechem Probierz, nieco ironizując, gdyż jak wiadomo, temperament obu panów jest mocno odmienny.

W tej chwili obaj pozwalają sobie na tego typu ‟docinki” bo... - Teraz się tylko śmiejemy z tego wszystkiego. Zbyt długo i zbyt dobrze się znamy, aby chwila emocji podczas meczu miała zepsuć naszą sympatię - kończy Fornalik.




Już roz jedyn ptok próbowoł budować drużyna z bamboni i co z tego wyszło kożdy pamiynto. Coś czuja że to je takie chytanie sie brzytwy przez zarząd. Niy majom pomyslu na druzyna(za ta czopka drobnych) to bierom chopcow ze slamsow, kiere i tak ciula grajom, ale przinajmniyj bydom pisać i godać ze u nos grajom BRAZYLIJCZYCY.
Niy do bamboni!
Źródło: niebiescy.pl/forum/viewtopic.php?t=9167